Swoim dzisiejszym wydaniem Marca wywołała spory niepokój wśród kibiców Barcelony. Madrycki dziennik na okładce swojej gazety umieścił dzisiaj zdjęcie Koreańczyka, Seung Woo Lee, z podpisem: „Koreański chłopiec może przejść do Realu”.
W stolicy Katalonii mają bardzo duże nadzieje związane z azjatyckim piłkarzem i nikt ani myśli o tym, aby La Masía mogła utracić jedną ze swoich największych perełek. Choć w dzisiejszych czasach życie pokazuje, że niemożliwe nie istnieje, to faktem jest, że niezwykle ciężkim zadaniem byłoby sprawienie, aby Lee odszedł z Barçy, czy to do Madrytu, czy do jakiegokolwiek innego miejsca.
Lee jest jednym z młodych zawodników dotkniętych sankcją FIFA. W ostatnich dwóch latach piłkarz mógł wystąpić w niewielkiej liczbie spotkań, jednak w klubie nikt nie wątpi w to, że Koreańczyk jest obecnie najważniejszym wychowankiem La Masíi. Tak duże nadzieje związane z młodym zawodnikiem sprawiły, że jednym z priorytetów klubu było zatrzymanie go u siebie na wiele lat. W 2014 roku Katalończycy usiedli do rozmów z przedstawicielem zawodnika, Pere Guardiolą (bratem Pepa – dop. red.) i podpisali z Koreańczykiem kontrakt cywilny oraz pracowniczy na okres czterech sezonów, zawierający wyjątkowe klauzule ekonomiczne, dostosowane specjalnie do przypadku Lee, który jest postrzegany jako wyjątkowy talent. Duży udział podczas negocjacji miał koordynator futbolu młodzieżowego Barçy, Albert Puig, który sprowadził Koreańczyka do klubu. Sam Lee oraz jego rodzice właśnie jemu ufają najbardziej.
Takie skonstruowanie kontraktu sprawiło, że klub jest bardzo solidnie związany z młodą gwiazdą. Abstrahując od tematu samej umowy, istnieją inne motywy, sprawiające, że Lee nie ma powodu do opuszczania Barcelony. Jednym z nich jest cierpienie, jakiego musiał doznać w trakcie swojej młodzieńczej kariery, aby spełnić swoje marzenie i zadebiutować w pierwszej drużynie Barçy. Piłkarz nie będzie chciał wszystkiego zaprzepaścić i wyrzucić swojego marzenia za burtę. Inny z powodów to świadomość, że w przypadku transferu do Madrytu czy jakiegokolwiek innego zespołu spoza ojczyzny i tak nie mógłby grać do stycznia 2016 roku, czyli do momentu aż ukończy 18 lat.
Komentarze (78)