Fatalna gra, strata do lidera rośnie

Daniel Olbryś

13 grudnia 2014, 15:23

3738 komentarzy

Getafe CF

GET

Herb Getafe CF

0:0

Herb Getafe CF

FC Barcelona

FCB

Po wyjątkowo słabym spotkaniu FC Barcelona bezbramkowo zremisowała z Getafe i powiększyła stratę do liderującego tabeli La Liga Realu Madryt do czterech punktów.

Podopieczni Luisa Enrique wyszli na murawę Coliseum Alfonso Pérez w nieco zmienionym składzie. Do pierwszej jedenastki po meczu z PSG wrócili Dani Alves i Jordi Alba, nie zagrał za to Neymar, który z powodu lekkiej kontuzji pozostał w Barcelonie.

Pierwsze minuty jak zwykle nakreśliły dominację w posiadaniu piłki Barçy, która starała się cierpliwie rozgrywać akcje i czekać na luki w defensywie rywala. Obrońcom próbowali urwać się Messi, Suárez czy Pedro, jednak Getafe bardzo cierpliwie i solidnie broniło dostepu do własnej bramki. W 21. minucie jeden z obrońców Azulones ewidentnie dotknął piłki ręką we wlasnym polu karnym, jednak sędzia nie widział (albo nie chciał widzieć) tego przewinienia i puścił akcję. Narodziła się szybka kontra, w wyniku której po przeciwnej stronie ręką zagrał Alves, jednak i tutaj sędzia zastosował podwójne standardy, nie odgwizdując nieprzepisowego zagrania.

Barça coraz mocniej naciskała, a Getafe starało się przeprowadzać groźne kontry, po jednej z których mocnym strzałem popisał się Lafita, jednak uderzał minimalnie niecelnie. Sędzia nie doliczył ani minuty do pierwszej połowy i wkrótce zaprosił zawodników do szatni.

Od początku drugiej części gry Blaugrana usiłowała wrzucić wyższy bieg i wreszcie „ukąsić" rywala, jednak mocno utrudniał to zarówno mocno padający deszcz, jak i ekipa gospodarzy, która cofnęła się do głębokiej defensywy, swoje zapędy w ataku ograniczając do pojedynczych, indywidualnych wypadów. W 52. minucie za sprawą Lionela Messiego mogło być 1:0 dla Barçy, jednak uderzenie Argentyńczyka z rzutu wolnego sprzed pola karnego trafił prosto w poprzeczkę bramki Guaity. Kolejne akcje nie przynosiły skutku, w graczach Dumy Katalonii narastała zaś frustracja w obliczu mozliwej straty punktów. Do samego końca piłkarze Getafe pozostawali jednak w pełni skoncentrowani, czego nie można było powiedzieć o Messim i spółce - w zagraniach Barçy pojawiało się sporo niedokładności i nieuwagi. Po czterech minutach doliczonego czasu, w których Getafe miało jeszcze okazje na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, sędzia odgwizdał koniec spotkania i zaskakujący dla Barçy rezultat stał się przykrym faktem.

Co zawiodło? Ciężko wskazać jedną, konkretną przyczynę. Na pewno Barçę zgubiła swego rodzaju pewność siebie po niezwykle udanym spotkaniu z PSG. Mozliwe, że podopieczni Luisa Enrique wyszli na murawę z przeświadczeniem, że mecz „wygra się sam". Tak się nie stało. Zbyt wiele niedokładności, zbyt mało pomysłów na grę. Sędzia również nie pomógł, wszak nie podyktował oczywistego rzutu karnego, ale klasowej drużynie usprawiedliwiać się decyzjami arbitra po prostu nie wypada. Zobaczymy, jak teraz zareaguje Lucho i cała drużyna. Oby mecz ten był bodźcem do pewnych zmian, zmian na lepsze. Nie zanosi się bowiem na to, by Real Madryt zaczął wkrótce seryjnie tracić punkty...

Ankieta

Kto był najgorszym zawodnikiem Barcy w meczu z Getafe?

Poleć artykuł

Komentarze (3738)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No i po co to posiadanie 76% jak bramki nie mogą strzelić
« Powrót do wszystkich komentarzy