W poszukiwaniu prawego obrońcy przed spotkaniem z PSG

Krzysztof Majewski

9 grudnia 2014, 12:35

Mundo Deportivo

145 komentarzy

Już jutro na Camp Nou dojdzie do hitowego spotkania, w którym zmierzą się ze sobą FC Barcelona oraz PSG. Paryżanie, prowadzeni przez dobrze znanego w Katalonii Zlatana Ibrahimovicia, znajdują się na szczycie tabeli grupy F, mając o jedno oczko więcej od Barçy. Tym samym, aby wyjść z pierwszego miejsca w grupie, podopieczni Luisa Enrique muszą pokonać francuski zespół, co z pewnością nie będzie łatwą sztuką, jeżeli przypomnimy sobie pierwsze starcie pomiędzy obiema drużynami, gdy na Parc des Princes gospodarze zwyciężyli 3:2.

Asturyjski szkoleniowiec ma do dyspozycji wszystkich swoich zawodników, poza Danim Alvesem, który w ostatnim starciu z cypryjskim APOEL-em ujrzał żółty kartonik za zagranie ręką, co uniemożliwia mu występ w jutrzejszym spotkaniu. Fakt ten może przyprawiać Lucho o ból głowy, gdyż jego podopiecznym przyjdzie jutro mierzyć się z zespołem posiadającym niebywały potencjał ofensywny. Świadczą o tym chociażby wyczyny Ibrahimovicia i spółki w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Paryżanie zdobywali przynajmniej jedną bramkę w każdym z dotychczasowych pięciu meczów. Czterokrotnie odnosili zwycięstwo, notując zaledwie jeden remis. Oprócz wspomnianego zwycięstwa u siebie z Barceloną, PSG dwukrotnie wynikiem 1:0 pokonał APOEL. Na własnym stadionie gładko rozprawił się z Ajaksem 3:1, zaś w Amsterdamie zaliczył jedyną wpadkę, remisując 1:1.

Alves podstawowym prawym obrońcą

We wszystkich pięciu spotkaniach obecnej edycji Ligi Mistrzów to Dani Alves zajmował miejsce na prawej stronie obrony Barçy. Tym samym ciężko jest przewidzieć, kto w obliczu absencji Brazylijczyka zastąpi go w wypełnianiu tej funkcji.

Zawieszenie Daniego powinno być w teorii szansą występu dla kogoś z dwójki Montoya – Douglas, jednak, jak doskonale wiemy, obaj zawodnicy praktycznie nie otrzymują w obecnym sezonie szans na grę. Wychowanek Barçy pojawił się jedynie w ligowym spotkaniu z Athletikiem na Camp Nou, gdzie zaliczył pełne 90 minut. Od tamtego czasu Montoya częściej ląduje na trybunach stadionu aniżeli na ławce rezerwowych, co poskutkowało tym, że młody obrońca w styczniu pożegna się klubem.

Następny w kolejce po Montoi jest Douglas, którego kandydatura miałaby sens, gdyby nie słabe występy Brazylijczyka w meczach z Málagą oraz Huescą. Wystawienie tego zawodnika w spotkaniu przeciwko takim piłkarzom jak Cavani czy Ibrahimović byłoby niczym strzelenie sobie samobója. Ciężko zatem oczekiwać, by to nowy nabytek Barcelony dostał kolejną szansę na wykazanie się w meczu o tak wysokiej randze. Tym samym można przewidywać, że to inny Brazylijczyk, Adriano, zostanie desygnowany do gry na prawej obronie w jutrzejszym pojedynku. Adriano w przeszłości wielokrotnie występował na tej pozycji, tak więc posiada odpowiednie doświadczenie oraz umiejętności potrzebne do gry przeciwko paryżanom.

A może Marc Bartra?

Nie można odrzucać również kandydatury Marca Bartry, który w obecnej edycji Ligi Mistrzów zagrał w czterech z pięciu spotkań, występując jednak zawsze na pozycji ostatniego obrońcy. Sam piłkarz wyznał na konferencji prasowej, że pod wodzą Luisa Enrique w zespole Barçy B grywał już na boku defensywy, co bardzo mu odpowiadało.

Co ciekawe, Bartra zadebiutował w pierwszym zespole Barcelony na pozycji bocznego obrońcy. Wówczas to Pep Guardiola dał szansę występu młodemu zawodnikowi w spotkaniu z Atlético na Vincente Calderón. Marc pojawił się na placu gry w 61. minucie, zastępując strzelca piątego gola podczas historycznej manity, Jeffrena. Być może taka okoliczność zadziała na korzyść stopera Barcelony i to na niego Luis Enrique zdecyduje się postawić w ważnym spotkaniu z PSG. Jedno jest pewne, odpowiedź na pytanie, kto wystąpi jutro na prawej obronie, poznamy nie wcześniej niż na godzinę przed pierwszym gwizdkiem arbitra.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (145)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze