Andoni Zubizarreta, dyrektor sportowy Barçy, wypowiedział się dla RAC1 po zakończeniu wczorajszej gali LFP.
Porażka w El Clásico: „Kiedy ogląda się mecz bez tej pasji danego momentu, widzi się go inaczej niż gdy ogląda się go od 18:00 do 20:00. Jesteśmy drużyną, która się rozwija, uczy na okolicznościach i określonych sytuacjach. Mamy nowego trenera, który zna nasz styl, rozgrywki i uczymy się, by za każdym razem być solidniejszym zespołem”.
„Mam wrażenie, że graliśmy w swoim stylu, że dominowaliśmy w pierwszej połowie i mogliśmy zdobyć kolejną bramkę. A kiedy mecz uciekł nam spod kontroli w drugiej połowie, to nie po akcji z gry, ale po stałym fragmencie i błędzie”.
„Wyjechałem z Paryża z odczuciem, że mieliśmy zremisować, a tego nie uczyniliśmy, a w sobotę miałem wrażenie, że walczyliśmy, jednak przez pewne sytuacje mecz nam uciekł spod kontroli. Ogólnie jesteśmy gotowi, by rywalizować z jakąkolwiek drużyną. Jesteśmy na drodze walki i nauki”.
Kontuzja Iniesty: „Powinniśmy być dość przezorni, nie podawać konkretnego terminu. Postaramy się, by porządnie wrócił do zdrowia. Ważne, by był gotowy, kiedy będzie mógł wrócić do gry”.
Vermaelen: „On jest pierwszym, który chce grać jak najszybciej, jednak pragniemy, by był jak najlepiej przygotowany na swój debiut. Człowiek nigdy nie wie w stu procentach, jak potoczą się kwestie medyczne, ale spodziewamy się, że niedługo będzie mógł grać”.
Nagroda dla Iniesty: „To efekt głosowania świata futbolu. Andrés nie mógł przyjechać. Kiedy czujesz się źle, jesteś kontuzjowany, każda pozytywna rzecz się liczy, i mamy nadzieję, że to będzie dla niego pocieszenie”.
Rafinha: Szatnia nie jest dotknięta
Krótkiej wypowiedzi udzielił też Rafinha, który został nagrodzony w kategorii „odkrycie roku".
„Szatnia nie jest dotknięta. To, co się mówi w Madrycie, nas nie interesuje, bo zawodnicy mają się dobrze. Zespół jest pełen gwiazd i dobrych piłkarzy, więc jesteśmy absolutnie spokojni", powiedział młodszy z braci Alcântara.
Komentarze (34)