Ancelotti nie wyklucza niespodzianki w składzie

Kate

24 października 2014, 18:15

Sport, Mundo Deportivo

124 komentarze

Trener Realu Madryt Carlo Ancelotti spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed sobotnim meczem z FC Barceloną w Madrycie.

 

Szkoleniowiec potwierdził, że Sergio Ramos i Pepe są gotowi do gry i z pewnością wystąpią w jutrzejszym Klasyku. Dodatkowo zdradził, że może zaskoczyć "niespodzianką" w swojej jedenastce.

 

"Zarówno Pepe jak i Sergio Ramos mają się dobrze. Są całkowicie wyleczeni i dobrze im szło na treningach. Myślę, że będą grali", wyznał Ancelotti.

 

Luis Enrique ma wiele opcji, aby wybrać wyjściowy skład FC Barcelony. Z kolei w przypadku Ancelottiego zakłada się, że zagrają: Casillas, Carvajal, Pepe, Ramos, Marcelo, Kroos, Modric, Isco, James, Cristiano Ronaldo i Benzema.

 

"Cały czas myślałem o tym meczu. Lubię to robić. Zobaczy go cały świat. To przyjemność go przygotowywać. Nie czuję presji. Mam zamiar zrobić jakąś niespodziankę, lubię to robić. Zrobiłem tak w zeszłym roku i się nie udało. Jednak robiłem to także wcześniej i dobrze mi wychodziło. Tak więc myślę o jakiejś niespodziance w ustawieniu", wyjawił.

 

Zapytany co to będzie, Włoch zażartował: "Mogę wyrzucić jakiegoś napastnika i wstawić pomocnika albo odwrotnie: wyrzucę pomocnika i wstawię napastnika. Zawsze gramy z czterema obrońcami, więc chyba nie wystawię trzech. Żałuję, że wczoraj powiedziałem, że mam już wyjściowy skład, ponieważ mam w głowie mnóstwo pomysłów, to może być żart albo na serio".

 

Zapytany o różnicę pomiędzy Barçą w tym roku, a w latach poprzednich odpowiedział: "Drużyna jest bardziej zmotywowana z powodu nowego trenera i nowych zawodników. Po sezonie bez tytułów są bardziej zmotywowani. Grają z taką samą koncepcją, chociaż grają bardziej prostopadle i bardziej solidną defensywą".

 

Odnośnie zmian, jakie nastąpiły w Realu Madryt w ciągu ostatniego półtora miesiąca powiedział: "Zrobiliśmy autokrytykę. Myślę, że to miało wpływ. Wszyscy zrozumieliśmy czego brakuje. Poszukaliśmy więcej równowagi, bardziej się do siebie zbliżyliśmy. To zasługa zawodników. Jutrzejszy mecz egzaminem? Dla nas każdy mecz to egzamin. Ten przeciwko bardzo konkurencyjnej drużynie".

Jeśli chodzi o przygotowanie meczu stwierdził: "Wszyscy się znamy. Najlepiej jest zagrać w naszym stylu, na maksymalnym poziomie, bronić i atakować. Aby wygrać ten pojedynek musimy zagrać wielkie spotkanie".

Jego plan na Messiego to: "Tak jak zawsze: próbować ograniczyć przestrzeń napastnikom".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (124)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze