Messi - trzy gole od rekordu Zarry

Krzysztof Majewski

4 października 2014, 17:35

Mundo Deportivo

35 komentarzy

Dla większości piłkarzy na świecie zdobycie trzech bramek w jednym meczu jest wyjątkowym osiągnięciem. Jednak dla Leo Messiego ustrzelenie hat-tricka nie jest niczym nadzwyczajnym, o czym świadczą statystyki Argentyńczyka.

Crack Barcelony w ramach rozgrywek La Liga szesnastokrotnie zaliczał hat-tricka oraz trzykrotnie zdobywał cztery bramki w trakcie jednego meczu. Świetna postawa Messiego w ostatnich spotkaniach Barcelony, szczególnie w pojedynku Ligi Mistrzów przeciwko PSG, pozwala sądzić, że dzisiaj Argentyńczyk po raz kolejny zdobędzie trzy trafienia, które dzielą go od rekordu Telmo Zarry.

Podczas piętnastu sezonów ligi hiszpańskiej niesamowity napastnik Athleticu zdobył 251 bramek. Swoje ostatnie trafienie Bask zaliczył w 1955 roku, a jego strzeleckie wyczyny pozwoliły mu na sześciokrotne sięgnięcie po Trofeo Pichichi. Średnia bramek na mecz w przypadku Zarry wynosi 0,91. Messi, który jest świadomy tego, że staje przed możliwością pobicia tego historycznego osiągnięcia, może pochwalić się bardzo podobnym wynikiem (0,88).

Kiedy Pep Guardiola ustawił Argentyńczyka po raz pierwszy w linii ataku w pamiętnym meczu sezonu 2008/09, w którym FC Barcelona rozniosła Real Madryt aż 6:2, mało kto mógł przypuszczać, że w ciągu zaledwie pięciu lat z kawałkiem Messi będzie znajdował się o krok od pobicia rekordu, który wydaje się z innej planety.

Już w zeszłym sezonie crack z Rosario prześcignął w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi hiszpańskiej trzech mitycznych napastników Realu Madryt. Di Stéfano (227), Raúl (228) oraz Hugo Sánchez (234) znajdują się już za plecami geniusza Barcelony. Tym samym Messi skupia się już tylko na osobie Telmo Zarry, jednak bez obsesji konieczności zdobycia gola, tak jak w przypadku jego największego rywala, Cristiano Ronaldo.

Dla Messiego najważniejsza jest drużyna i jej zwycięstwo, niezależnie od tego, kto będzie strzelcem bramki. Świadczą o tym jego niesamowite statystyki. W pierwszych pięciu tygodniach nowego sezonu Messi zanotował osiem asyst. Jest to wynik lepszy od zdobyczy bramkowych Argentyńczyka, który sześciokrotnie pakował piłkę do siatki. Jedynie Neymar, który jest największym beneficjentem takiej postawy swojego kolegi z ataku, ma więcej goli od Leo. Jak do tej pory Brazylijczyk siedmiokrotnie pokonywał bramkarza rywali.

Toño - dobrze znana ofiara

W lutym 2009 roku Leo strzelił gola numer 5000 w historii FC Barcelony w ramach rozgrywek ligi hiszpańskiej. Trafienie to, zanotowane w meczu przeciwko Racingowi, nie uchroniło jednak Katalończyków od porażki 1:2. W bramce Racingu stał wówczas obecny golkiper Rayo Vallecano, Toño.

Hiszpański bramkarz jest jedną z ulubionych ofiar Leo Messiego w rozgrywkach La Liga. Napastnik Barcelony jedenastokrotnie pokonywał Toño Martíneza. Jedynie Diego Alves (15) i Andrés Fernández (12) więcej razy wyciągali piłkę z siatki po strzałach Messiego.

Dzisiaj Toño po raz pierwszy będzie mierzył się z graczem Barcelony w barwach klubu z przedmieść Madrytu. Argentyńczyk w sześciu spotkaniach przeciwko Rayo Vallecano dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. W ubiegłym sezonie Messiemu nie udała się ta sztuka na stadionie Vallecas (5:0), jednak podczas dwóch poprzednich wizyt na tym obiekcie Argentyńczyk dwukrotnie zaliczał dublety (7:0 i 5:0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (35)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze