Nowy selekcjoner reprezentacji Argentyny, Gerardo Martino, potwierdził w sobotę, że Leo Messi pozostanie kapitanem Albicelestes,i wyjaśnił, czym będzie kierował się przy powołaniach na kolejne mecze swojego zespołu.
Były trener Barçy wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej przed jego wyjazdem do Europy, gdzie zadebiutuje na ławce trenerskiej w roli szkoleniowca Albiceleste. Przypomnijmy, że już w tą środę dojdzie do powtórki z finałowego spotkania mundialu, gdzie spotkały się ze sobą drużyny Niemiec oraz Argentyny.
„Nie rozmawiałem z nim o tym, ale Leo pozostanie kapitanem. Messi zawiesił swoją poprzeczkę tak wysoko, że cokolwiek dobrego zrobi, wydaje się, iż to nie wystarczy. Słabe spotkanie w jego wykonaniu dla innego piłkarza jest bardzo dobrym”, zaznaczył Martino w sali konferencyjnej w budynku Argentyńskiego Związku Piłki Nożnej w Ezeizie.
„Rozmawiałem z nim dziesięć dni temu i zwróciłem uwagę na jego skupienie w związku z rozpoczęciem ligi, ponieważ są momenty, gdy priorytetem piłkarza są występy w klubie, a są też chwile, gdy na pierwszy plan wysuwa się reprezentacja”, dodał Argentyńczyk. Odnośnie Javiera Mascherano, szkoleniowiec Argentyny wyjawił, że będzie postrzegał go jako „bardziej pomocnika niż obrońcę”.
Argentyńczyk odniósł się również do listy powołanych na towarzyskie spotkanie z mistrzami świata: „Wydaje mi się, że w momencie, gdy rozpoczynają się wszystkie rozgrywki, cała 23 zawodników, która uczestniczyła w mundialu, najbardziej zasługiwała na to, aby znaleźć się na liście powołanych”.
W kadrze wicemistrzów świata, którzy w finale brazylijskiego mundialu musieli uznać wyższość Niemców, zbraknie dwóch piłkarzy, którzy pojechali do Brazylii, Augustína Orióna oraz Rodrigo Palaciosa. Pierwszy z nich musi wypełnić swoje obowiązki z Boca Juniors, a drugi z Argentyńczyków jest obecnie kontuzjowany.
Martino skierował również kilka słów do wszystkich argentyńskich piłkarzy, którzy nie zostali przez niego powołani: „Powiedziałbym im, aby mieli nadzieję, ponieważ dopiero co zaczęliśmy, dlatego każdy ma takie same szanse na grę”.
Szkoleniowiec Albiceleste udzielił komentarza w sprawie nieobecności Carlosa Teveza na tegorocznym mundialu: „Czasami na definitywnych listach powołanych nie znajdują się najlepsi piłkarze, ponieważ zdarza się tak, że najlepsi występują na tej samej pozycji na boisku. Właśnie tak stało się z Carlosem. Najlepsi zawodnicy okupują w naszym zespole pozycję dziewiątki, a ja nigdy nie widziałem, aby jakiś trener zabrał na mundial czterech lub pięciu środkowych napastników”.
Przed debiutem w roli szkoleniowca Argentyny Martino uda się do Rzymu, aby uczestniczyć w Meczu o Pokój, którego pomysłodawcą jest papież Franciszek. Spotkanie to odbędzie się już jutro na Stadionie Olimpijskim w Rzymie.
Zapytany o cele podczas meczu przeciwko Niemcom, Martino powiedział: „Ta podróż jest naszym pierwszym kontaktem z piłkarzami. Chcemy poznać ich zmartwienia i sprawić, aby powstał dialog, dzięki któremu przekażemy im nasze wiadomości. W mojej opinii najważniejsze jest nawiązanie dobrych relacji”, zakończył selekcjoner Argentyny, który nie zaprzecza, że w przyszłości może dojść do sytuacji, gdzie większa liczba piłkarzy z argentyńskiej ligi będzie reprezentowała barwy narodowe swojego kraju.
Komentarze (24)