Rezerwy Barcelony zgodnie z oczekiwaniami zdobyły pierwsze punkty w tym sezonie, pokonując na własnym boisku ekipę Sabadell 3:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Joan Román oraz Dongou (2). Od 10. minuty goście musieli grać w dziesiątkę.
Podopieczni Eusebio przystępowali do pierwszego w tym sezonie meczu na Mini Estadi z powracającym do składu Sergim Samperem oraz Adamą. Wciąż jednak trenerzy nie mogli skorzystać z usług trenujących z pierwszym zespołem Sandro i Munira. Pomimo tych absencji to Barcelona B wydawała się faworytem spotkania.
Dwa gole, dwa karne i czerwona kartka
Podopieczni Eusebio nie najlepiej weszli w mecz i to goście zyskali nieznaczną przewagę. Okazję do zdobycia bramki miał doskonale znany wszystkim Tamudo, ale obrońcom udało się weterana hiszpańskich boisk spacyfikować. Niestety w 10. minucie żaden z nich nie przeszkodził Kiko Olivasowi, który wyskoczył wysoko i strzałem głową zamienił na bramkę dośrodkowanie z narożnika boiska. Stoper gości niedługo cieszył się z tego trafienia – gospodarze szybko przedostali się w pole karne Sabadell, gdzie strzelec pierwszego gola sfaulował Dongou. Sędzia nie tylko podyktował jedenastkę, ale też odesłał do szatni Kiko Olivasa. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, jednak trafił w słupek i goście pozostali na prowadzeniu.
Przewaga jednego zawodnika pozwoliła zdominować rywala, ale wciąż piłka nie chciała wpaść do bramki. W 32. minucie z pomocą po raz drugi przyszedł sędzia. Joan Román wdarł się w pole karne i dość teatralnie upadł po kontakcie z Crespim. Arbiter bez wahania po raz drugi podyktował rzut karny, z czym nie mogli pogodzić się goście. Jedenastkę tym razem pewnie egzekwował Joan Román i było 1:1. Chwilę później groźnie z dystansu uderzał Grimaldo, ale doskonale spisał się Nauzet. Przed przerwą wyborną okazję zmarnował jeszcze Joan Román, a Tamudo próbował wymusić rzut karny – rezultat nie uległ jednak zmianie i po emocjonujących 45 minutach sędzia odesłał obie ekipy do szatni.
Decydujący Dongou
Druga połowa to zgodnie z oczekiwaniami ataki gospodarzy, którzy chcieli jak najszybciej wykorzystać przewagę liczebną i wyjść na prowadzenie. Tymczasem goście czyhali na okazję do przeprowadzenia składnego kontrataku. W przerwie Eusebio zdecydował się dokonać jednej zmiany – pełniący wyjątkowo rolę pomocnika Lucas został zmieniony przez Juana Cámarę. W efekcie Barcelona B zyskała ogromną przewagę w środku pola i bez trudu przedostawała się pod pole karne rywali.
Pomimo licznych okazji do zdobycia bramki, na kolejne trafienie musieliśmy czekać do ostatniego kwadransa. W 76. minucie Adama dobrze odegrał do Patrica, a ten dośrodkował wzdłuż bramki, gdzie na piłkę czekał już Dongou, który dopełnił formalności. Ta bramka podcięła skrzydła zmęczonym już gościom. To pozwoliło Barcelonie B podwyższyć prowadzenie – Adama zagrał w pole karne do Dongou, który przyjęciem zmylił obrońcę i silnym strzałem pokonał Nauzeta. Sabadell nie był w stanie odpowiedzieć i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy. Kolejnym rywalem podopiecznych Eusebio będzie Real Saragossa.
Bramki:
0:1, Kiko Olivas (10’)
1:1, Joan Román (32’)
2:1, Dongou (76’)
3:1, Dongou (90’)
FC Barcelona B: Ortolà, Grimaldo, Diagné, Edgar Ié, Samper, Halilović (min. 74, Gumbau), Lucas, Lucas Gafarot (min. 46, Juan Cámara), Joan Román (min. 63, Bicho), Adama Traoré oraz Dongou.
Sabadell: Nauzet, Espasandin, Kiko Olivas, Martí Crespí, Cristian García, Tanabe, Eguaras, Javi Hervás, Gato (min. 14, Carlos Hernández), Collantes oraz Tamudo (min. 55, Riau).
Komentarze (73)