Barça czuje się zobligowana poszukać innych rozwiązań na wypadek niepowodzenia transferu Marquinhosa. Brazylijczyk jest priorytetem zarządu już od roku, w dodatku pozytywnie ocenia go Luis Enrique, jednak PSG nie jest skłonny pozbywać się młodego stopera, w związku z czym Blaugrana musi zmienić strategię.
Pozostało nieco ponad miesiąc do zamknięcia letniego okna transferowego. To dobry moment, by zaktualizować listę „rezerwowych”. Transfer Blinda ma swoich przeciwników, Hummels prawdopodobnie odejdzie do United, Vertonghen to solidna opcja, jednak dość droga. Najbardziej przypominający jakością i umiejętnościami Marquinhosa jest Vermaelen, który z pewnością będzie tańszy niż wyżej wymienieni kandydaci. Jak pisze dziś Mundo Deportivo, stoper Arsenalu stał się obiektem pożądania katalońskiego klubu.
Obsesja na punkcie lewonożnych
Barça skontaktowała się już z otoczeniem belgijskiego zawodnika, chcąc się dowiedzieć, jak wygląda jego sytuacja kontraktowa oraz pozycja w drużynie. Nie doszło do złożenia formalnej oferty, lecz kataloński klub jasno poinformował o swoich intencjach. Już od jakiegoś czasu Barcelona śledzi poczynania Vermaelena, choć nigdy nic z tego nie wyniknęło. Nazwisko Belga zawsze jednak znajdowało się w notesie, zarówno wtedy, gdy grał w Ajaksie, jak i po transferze do Arsenalu. Luis Enrique chciałby mieć dwóch lewonożnych stoperów – pierwszym z nich jest Mathieu. Prawą nogą lepiej posługują się Piqué, Bartra oraz Mascherano, który też może grać na tej pozycji. Nowy trener uważa, że kluczową kwestią jest posiadanie dwóch piłkarzy na jedną pozycję.
Zmiany w Arsenalu
W Anglii od tygodni spekuluje się na temat odejścia Vermaelena. Pojawiło się już nawet nazwisko zmiennika dla Belga, którym miałby być Matija Nastasić z Manchesteru City, za którego The Citizens domagają się od 15 do 20 milionów euro. Brytyjskie media niemal zawsze łączyły Vermaelena z Manchesterem United, jednak nie wspominano o Barcelonie. Różne źródła związane z Arsenalem potwierdziły, że Belgiem interesuje się były selekcjoner Holandii.
Na Camp Nou wycenia się Vermaelena na 15-20 milionów euro, co jest kwotą dużo mniejszą niż 40 milionów, których PSG domagał się za Marquinhosa. To cena dość rozsądna za 28-letniego piłkarza, mającego za sobą pewien etap w Arsenalu. Na dzień dzisiejszy Wenger stawia na Kościelnego i Mertesackera, dlatego Vermaelen wolałby zmienić miejsce pracy niż siedzieć na ławce rezerwowych. Barça wydaje się świetną opcją dla Thomasa.
Komentarze (252)