Zadecyduje piąty mecz w Walencji

Tomek Jędrzycki

13 czerwca 2014, 10:00

FCBarcelona.es

14 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

63:81

Herb FC Barcelona Basket

Valencia Basket

Drużyna Xaviego Pascuala po raz drugi nie wykorzystała szansy awansu do wielkiego finału Ligi Endesa i wszystko rozstrzygnie się w Walencji w najbliższą niedzielę o godzinie 19.00.

Barça ponownie przegrała w Palau Blaugrana i nie udało jej się wykorzystać przewagi parkietu wywalczonej w dwóch pierwszych spotkaniach. Kwestia awansu do finału rozstrzygnie się w Walencji w niedzielę o godzinie 19.00. W czwartym meczu zawodnicy Xaviego Pascuala tylko na początku pierwszej kwarty byli na prowadzeniu, ale od tego czasu przegrywali z Valencią we wszystkich aspektach gry. 18 punktów Navarro nie wystarczyło do awansu do finału.

Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana. Oba zespoły, tak jak w trzecim meczu serii, były nieskuteczne z dystansu i głównie punktowały spod kosza. Papanikolaou był jedynym, który trafił zza linii 6,75, a po początkowej przewadze Blaugrany (11:6) Valencia odrobiła straty dzięki Van Rossomowi i Lishchukowi. Barça zablokowała się w ataku, a Valencia wykorzystała to i prowadziła po pierwszej kwarcie 20:16.

Brak reakcji w grze ofensywnej

Druga kwarta nie była lepsza, a od początku przeważała Valencia, która po 14 minutach prowadziła 31:22. Blaugrana miała problemy ze zdobywaniem punktów, a goście wykorzystali dwa kontrataki i szybko zwiększyli przewagę. W przeciwieństwie do trzeciego spotkania Barça nie zdołała opanować zbiórek w obronie, co dawało więcej opcji przeciwnikowi. Navarro, specjalista od gry w trudnych momentach, także nie był w stanie pociągnąć drużyny.

Barça szukała drogi do skutecznej gry w ataku, a Valencia skorzystała z jej niemocy i za sprawą Doellmana dalej powiększała swoją przewagę (37:23). Przed przerwą jeszcze dwa rzuty wolne wykorzystał Tomić, w związku z czym po dwóch kwartach gospodarze przegrywali 12 punktami.

Odpowiedź Valencii na lepszą grę Barçy

Na początku trzeciej kwarty sprawy w swoje ręce wziął Navarro, który zdobył pięć kolejnych punktów, zmniejszając straty do jedenastu oczek (34:45). Dwie kolejne stracone piłki przez Valencię były szansą na zbliżenie się do rywala, ale Barça nie wykorzystała tego i różnica wynosiła już 17 punktów (34:51).

Po wejściu Pullena ataki Barçy nabrały jakości, lecz dwie trójki Doellmana i Sato ukróciły zapędy gospodarzy, którzy zaczęli się budzić w Palau. Faul techniczny dla trenera Barçy zakończył trzecią kwartę (41:62).

Porażka i piąty mecz w Walencji

Na początku czwartej kwarty Xavi Pascual zostawił na ławce Navarro, Huertasa i Tomicia. Ostatnia część, mimo dwóch trójek Pullena i Navarro, niczego już nie zmieniła (63:81), co zmusza zespół do powrotu do Walencji, gdzie Barça wygrała dwa pierwsze mecze w serii, której nie udało się zamknąć w Palau. W najbliższą niedzielę, o godzinie 19.00, rozstrzygnie się, która drużyna zagra w finale Ligi Endesa.

FC Barcelona, 63
València, 81

FC Barcelona (16+9+16+22): Huertas (7), Navarro (18), Papanikolaou (9), Lampe (8), Tomić (2) -pierwsza piątka-, Dorsey (2), Sada (1), Abrines (5), Oleson (0), Lorbek (0), Nachbar (2) i Pullen (9).

Valencia (20+17+24+20): Van Rossom (17), Lafayette (9), Ribas (9), Doellman (14), Lishchuk (4) -pierwsza piątka-, Sato (15), Triguero (4), Lucić (7), Rafa Martínez (2) i Larry Abia (0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze