Laudrup: Nie można nazwać tego sezonu nieudanym

Daniel Olbryś

16 kwietnia 2014, 18:00

Sport

28 komentarzy

Michael Laudrup, były piłkarz Barçy, do niedawna trener Swansea, był gościem programu Al Primer Toque w radiu Onda Cero. Choć zapewniał on, że obecny sezon Blaugrany nie jest całkowitą porażką, wyraził zrozumienie dla spekulacji dotyczących przyszłości Dumy Katalonii.

Duńczyk przekazał wyrazy poparcia dla Taty Martino, mówiąc, że obecnego sezonu nie można zaliczyć do nieudanych: „Nie można mówić o porażce, kiedy drużyna dociera do finału krajowego pucharu, 1/4 Ligi Mistrzów oraz zachowuje szanse na tytuł mistrzowski. Jeżeli pewnego razu skończą na piątym miejscu w lidze albo zostaną wyeliminowani w fazie grupowej... Jakiego słowa użyjemy wtedy?".

Laudrup nie odważył się wskazać swojego faworyta w środowym finale Pucharu Króla: „Finał to coś szczególnego, wychodzisz na boisko, połowa stadionu cię wspiera, druga jest przeciw tobie. To szczególne przeżycie dla zawodników. I ma to odzwierciedlenie w grze, nigdy nie ma faworytów. Zawsze pojawiają sie niespodzianki, ponieważ każde tego typu spotkanie różni się od innych".

Finał Copa del Rey naznaczony będzie przez jeden wspólny mianownik - kontuzje w obydwu drużynach. Pod tym względem Laudrup nie miał wątpliwości, że Real może poradzić sobie bez Cristiano Ronaldo: „Jeśli spojrzymy na spotkania w których nie grał, Real wygrał wszystkie poza jednym. Jednak gra w finale przeciwko Barcelonie bez swojej największej gwiazdy zawsze jest odczuwalnym osłabieniem, ponieważ Messi i Ronaldo są najlepsi".

Komentując formę Leo Messiego w ostatnich spotkaniach, duński trener zauważył, że „przed El Clásico mówiono, że Messi obniżył loty, tymczasem on strzelił trzy gole. To prawda, że w ostatnich meczach nie prezentował swojego najwyższego poziomu, ale tak bywa, kiedy przyzwyczaisz wszystkich do tak wysokiego poziomu. Musi nauczyć się żyć z tą krytyką, ponieważ jest jednym z najlepszych w historii, rozpieścił nas swoją grą".

Przyszłość w Barcelonie?

W mediach pojawiła się pogłoska, jakoby Michael Laudrup był jednym z kandydatów do zastąpienia Taty Martino po zakończeniu sezonu. Duńczyk nie chciał komentować tych plotek, ale przyznał, że rozumie spekulacje, mające miejsce od pewnego czasu: „Kiedy nadchodzi taki moment, że odpadasz z Champions League i przegrywasz spotkanie ligowe, zawsze mówi sie o wielu sprawach, pojawia się sporo nazwisk, a zaraz potem, gdy Barcelona wygrywa finał, mówi się mniej. Jeśli tak nie jest, w kolejnym tygodniu pojawiają się kolejne nazwiska. Nie chcę się w to zagłębiać. Mówimy o moim znajomym, który wciąż ma bardzo ważną pracę do wykonania, koniec końców to klub oceni, co zostało osiągnięte, a co nie i podejmie właściwą decyzję".

Tym, co bardzo zaskoczyło Laudrupa, były sankcje nałożone na Barçę przez FIFA: „Jeżeli to się potwierdzi, będzie to bardzo bolesne. To coś nowego, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Myślę jednak, że zawodnicy skupiają się na grze, nie sądzę, by te wydarzenia miały na nich aż tak ogromny wpływ".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze