FC Barcelona pokonała FC Cartagenę 4:1 w pierwszym meczu 1/16 finału Pucharu Króla. Dwie bramki zdobył Pedro, a po jednym trafieniu dołożyli Cesc Fàbregas i Jean Marie Dongou.
FC Barcelona dobrze rozpoczęła walkę o Puchar Króla. Mimo zdobycia pierwszego gola przez Cartagenę, podopieczni Gerardo Martino zdołali odwrócić wynik jeszcze przed przerwą. Mecz zakończył się rezultatem 1:4, a na listę strzelców wpisali się Pedro (2), Cesc i Dongou, który zadebiutował w pierwszej drużynie. Wielkim wydarzeniem był powrót na boisko Jordiego Alby. Lewy obrońca rozegrał pierwsze 80 minut meczu.
Spotkanie w Kartagenie było bardzo żywe już od samego początku. Barcelona od pierwszych minut starała się stwarzać zagrożenie, ale gospodarze odpowiedzieli tym samym. Byli nawet skuteczniejsi, bo w 16. minucie Fernando wykorzystał podanie z głębi pola i pokonał Pinto strzałem w długi róg. Zawodnicy Barçy kontynuowali jednak atak na bramkę gospodarzy, a najbardziej aktywny w ofensywie był Pedro Rodríguez. To właśnie skrzydłowy z Wysp Kanaryjskich doprowadził 20 minut później do remisu, wykorzystując świetną asystę Fàbregasa. Pomocnik Barçy jeszcze raz wpisał się do protokołu sędziowskiego przed przerwą, zdobywając gola na 2:1 po pięknym uderzeniu półwolejem.
W drugiej części spotkania Barcelona nie dawała dojść do głosu rywalom z Kartageny i tworzyła sobie okazje strzeleckie jedna za drugą. Na trzeciego gola trzeba było poczekać do 75. minuty, kiedy Pedro ponownie świetnie wybiegł między obrońcami i wpakował piłkę do pustej siatki, efektownie oszukując wcześniej bramkarza gospodarzy.
Mając dwa gole przewagi, Gerardo Martino wpuścił na ostatni kwadrans młodego wychowanka z Kamerunu - Jeana Marie Dongou. Zawodnik Barçy B zmienił Alexisa i zaprezentował się z dobrej strony, wieńcząc występ golem na 4:1.
Komentarze (2628)