National Institute of Diabetes and Digestive and Kidney Diseases / Fizjologiczne Podstawy Wysiłku Fizycznego, Jan Górski / blaugranas.com / Marca / Sport
Wydaje się, że kontuzja mięśniowa przestała całkowicie doskwierać Leo Messiemu? Jednak podczas ostatniego Klasyku wygranego przez Barcelonę 2:1 powrócił inny problem Argentyńczyka: wymioty podczas spotkania. Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy gry kamery zarejestrowały Messiego wymiotującego żółcią. Można by uznać to za epizodyczny problem, gdyby nie to, że taka sytuacja powtarzała się już kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich sezonów.
Podobna sytuacja miała miejsce w marcu, kiedy reprezentacja Argentyny mierzyła się z Boliwią. Wtedy jednak mecz odbywał się na wysokości 3 600 metrów nad poziomem morza, co było oczywistą przyczyna złej dyspozycji fizycznej gości, którzy nie byli zaadaptowani do wysiłku w warunkach wysokogórskich. Stres hipoksji, czyli skrajnego niedotlenienia organizmu, może w takich okolicznościach powodować u osób przyzwyczajonych do przebywania na terenach nizinnych cały zespół objawów, wśród których jednym są wymioty. Znamienne było to, że w trakcie tamtego zremisowanego 1:1 spotkania, Angel di Maria musiał przyjąć tlen.
Okoliczności meczu z Boliwii trzeba uznać za specyficzne, zaś reakcję organizmu Leo Messiego za zupełnie naturalną. Jednak w przypadku Argentyńczyka sytuacja, w której na wysiłek fizyczny reagował on wymiotami miała miejsce wiele razy, także w krajowych rozgrywkach na terenie Hiszpanii, czego nie da się już wytłumaczyć hipoksją. Podobna sytuacja miała miejsce w sierpniu 2011 roku,
" target="_blank">także podczas meczu z Realem, jednak rozgrywanego na wyjeździe. Wtedy Messi, który zdołał w tym spotkaniu strzelić bramkę także wymiotował na boisku. Problemy te pojawiły się także w reprezentacyjnym
" target="_blank">meczu Argentyny przeciwko Wenezueli. Nie inaczej było w tegorocznym
" target="_blank">spotkaniu z Levante, w którym Barça zmiażdżyła ekipę z Walencji 7:0. Podczas tego meczu na Camp Nou Messi także cierpiał z powodu wymiotów. Ten sam scenariusz powtórzył się podczas
target="_blank">spotkania na Ramon Sánchez Pizjuan, gdzie Barça mierzyła się z Sevillą. Teraz problemy zdrowotne Messiego po raz kolejny wróciły podczas Gran Derbi.
Niejednokrotnie epizody wymiotów Messiego podczas meczu łączono z obecnością gorączki u Argentyńczyka, co mogłoby je tłumaczyć zatruciem pokarmowym lub infekcją wirusową. Nie są to jednak potwierdzone informacje w przeciwieństwie do jednego niepodważalnego faktu: wymiotowanie na placu gry zdarza się Messiemu relatywnie często.
Najbardziej prawdopodobną przyczyną wymiotów Leo podczas meczu jest nadmierne przeciążenie organizmu. Wysiłek fizyczny nie pozostaje bez wpływu na układ pokarmowy, zaś jednym z objawów przeciążenia może być refluks, wracanie się treści żołądkowej do przełyku, które jest w stanie przerodzić się w wymioty. W tym miejscu należy poruszyć temat pułapu tlenowego. Jest to maksymalna ilość tlenu, jaką organizm może pochłonąć w jednostce czasu. Osoby z wyższym pułapem tlenowym lepiej tolerują wzmożony wysiłek fizyczny. Sportowcy są w stanie przekroczyć nawet 90% swojego pułapu tlenowego, jednak w takim przypadku dochodzi do zwiększenia liczby epizodów zrzucania przełykowo-żołądkowego. Dodatkową kwestią, którą należy wziąć pod uwagę są przyjmowane przez sportowca posiłki i płyny. Piłkarze piją podczas meczu słodzone napoje izotoniczne, zaś wypicie podczas wysiłku płynu o zawartości ponad 7% węglowodanów powoduje zwiększenie ryzyka i częstotliwości występowania wymiotów, niż w przypadku gdyby sportowiec przyjął tylko czystą wodę. Co interesujące stopień wytrenowania zawodnika nie ma wpływu na kwestię wymiotów podczas wysiłku, co zdecydowanie potwierdza przykład Leo Messiego.
Najważniejszą przyczyną wymiotów podczas wysiłku jest reakcja mięśni. Ciśnienie w jamie brzusznej wzrasta ze względu na napięcie mięśni tłoczni brzusznej, co jest głównym powodem zrzucania treści żołądkowej. Jednocześnie może dochodzić do nasilającego ten stan zmniejszenia napięcia zwieracza dolnego przełyku (łączącego przełyk z żołądkiem). Kolejnym elementem tego mechanizmu jest pobudzenie współczulnej części układu nerwowego - najprościej rzecz ujmując jest ona odpowiedzialna za przygotowanie organizmu do wysiłku fizycznego. Jednocześnie hamuje te czynności organizmu, które w sytuacji wzmożonego wysiłku są „zbędne", należy do nich perystaltyka, czyli naturalne i fizjologiczne ruchy układu pokarmowego umożliwiające przesuwanie się treści pokarmowej. Zahamowanie perystaltyki przełyku jest jedną z przyczyn wymiotów.
Pozostaje jednak kwestia tego, dlaczego u niektórych sportowców problem refluksu nie występuje, u innych zaś, tak jak u Messiego, powtarza się cyklicznie. Zwiększoną predyspozycję do zrzucania treści przełykowo-żołądkowej wykazują osoby cierpiące na przepuklinę przeponową. Trudno sobie jednak wyobrazić by taka wada umknęła badającym regularnie Messiego klubowym lekarzom. Należy zaznaczyć, że spowodowany wysiłkiem refluks objawia się nie tylko w postaci wymiotów, ale także bólu zlokalizowanego za mostkiem, który może znacząco wpłynąć na samopoczucie zawodnika w trakcie meczu oraz jego możliwości fizyczne. W takim wypadku, z powodu umiejscowienia bólu, zwykle diagnozuje się sportowca pod względem kardiologicznym.
Jeśli Messi cierpi na chorobę refluksową to nie jest osamotniony. Szacuje się, że problem ten dotyczy 45-90% sportowców wytrzymałościowych, jednak różni się zarówno stopniem nasilenia, jak i częstotliwością występowania objawów. Lekarze nie są zgodni w kwestii tego czy problem ten należy leczyć. Istnieje teoria, według której omeprazol, lek stosowany w chorobie wrzodowej, jest w stanie złagodzić objawy. Refluks spowodowany wysiłkiem sam w sobie nie niesie poważnego zagrożenia dla zdrowia, jednak w przypadku sportowców głównym problemem jest zachowanie najwyższej formy fizycznej. Trudno grać dobrze, gdy cierpi się z powodów żołądkowych, które na dodatek nasilają się przy wysiłku. Szacuje się, że około 10% zawodowych biegaczy długodystansowych nie kończy biegów właśnie z powodu tego zespołu objawów.
Przyczyna problemów Leo Messiego nie jest znana, jednak choroba refluksowa związana z wysiłkiem wydaje się najbardziej prawdopodobną teorią w tej kwestii. Jednak pod uwagę można wziąć jeszcze jeden trop: zespół cyklicznych wymiotów (ang. cyclic vomiting syndrome, w skrócie CVS). Niegdyś CVS uważało się za syndrom dotykający jedynie dzieci, dziś wiadomo, że może on występować także u dorosłych, choć zdarza się to rzadko. Objawia się on epizodami nawracających wymiotów, które dzieli od siebie określony czas. Epizody łączy zwykle pora dnia, w której występują, długość trwania (jeden epizod może trwać nawet kilka dni) oraz nasilenie objawów. Nie wiadomo czy istnieje jakakolwiek korelacja CVS z wysiłkiem fizycznym. Wydaje się, że syndrom ten jest niezależny od tego czynnika, jednak jego przyczyna nie jest na tę chwilę znana, choć rozpatruje się, tak samo jak w przypadku refluksu wysiłkowego, nadmierny wpływ układu współczulnego. Jednym, co może przemawiać za teorią, że u podłoża problemów Messiego leży CVS jest fakt, że nie zawsze Messi wymiotuje w trakcie meczu, czasem tuż przed jego rozpoczęciem, jak w przypadku spotkania z Sevillą. W takim wypadku trudno tłumaczyć to wysiłkiem fizycznym.
Epizod CVS zwykle utrudnia normalne funkcjonowanie i zmusza chorego do pozostania w domu nawet przez kilka dni. Objawy, które mogliśmy zobaczyć u Messiego nie wydają się być aż tak poważne, więc możliwość tego, że Leo cierpi z powodu CVS jest bardzo mało prawdopodobna. Jeżeli podłożem wymiotów Messiego jest refluks spowodowany przemęczeniem to i jest, i nie jest się czym martwić. Nie jest to powód do obaw, ponieważ nie jest to poważne zaburzenie, które może zagrażać zdrowiu piłkarza. Jest, ponieważ oznacza to, że problemy na tym tle mogą się powtarzać, zaś wyeliminowanie ich może nie należeć do najłatwiejszych.
Komentarze (86)