Trójki Greka i agresywność Amerykanina uratowały Barçę przed porażką z Valencią. Katalończycy zaczęli sezon od wygranej w ligowym debiucie w Palau Blaugrana.
Wspaniały występ Greka Papanikolau (14 punktów i 12 punktów eval.*) i wybuchowość Amerykanina Dorsey'a (9 punktów, 6 zbiórek, 4 bloki i 17 eval.) doprowadziły do wspaniałej remontady, dającej zwycięstwo Barcelonie w pierwszym meczu ligowym przeciwko Valencii Basket Club. O tym, że trener gości nie mógł świętować swojego setnego zwycięstwa w stolicy Katalonii zadecydowała niezwykle emocjonująca druga połowa meczu.
Valencia zaczęła grę z solidną obroną, ale Xavi Pascual i Lampe (12 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty i 17 eval.) odpowiedzieli płynną grą w ataku. Pozwoliło to Barçy mieć kontrolę nad wydarzeniami przez większą część I kwarty. W ósmej minucie meczu na parkiet za Abrinesa wszedł Navarro (w meczu: 9 punktów, 4 asysty i 7 eval.) oraz młody Hezonja, który nie bał się oddać celnego rzutu za 3 punkty. Pierwsza część gry zakończyła się prowadzeniem Barçy 18-15.
Podopieczni Velimira Perasovicia obudzili się w drugiej kwarcie i wykorzystali bardzo słaby początek Katalończyków, a Justin Doellman (25 punktów, 2 zbiórki, 2 bloki i 23 eval.) i Dubjlevic (12 punktów, 4 zbiórki i 10 eval.) poprowadzili Valencię do serii punktowej 0-16. Główną różnicę dały gościom celne trafienia zza linii 6,75. Barcelona długo nie potrafiła powstrzymać rozpędzonych rywali.
Rotacje trenera Pascuala i większa mobilizacja w grze obronnej zaczęły przynosić skutek tuż przed przerwą. Agresywność mierzącego ponad dwa metry wzrostu Dorsey'a, skuteczność Nachbara (12 punktów, 3/3 za dwa, 6 zbiórek i 9 eval.) i mobilność Abrinesa (6 punktów, 1 zbiórka) umożliwiły Barcelonie podgonić wynik na koniec drugiej kwarty.
Było widać na tym etapie meczu, że Barça tego dnia nie czuje się dobrze na linii osobistych. Podopieczni trenera Pascuala zupełnie nie potrafili wykorzystać bonusu w postaci rzutów wolnych (6/13 w meczu). Mimo to w III kwarcie Katalończycy odrobili 15-punktową stratę, w większości dzięki skuteczności Papanikolau za 3 i świetnej grze Dorsey'a pod koszami.
W międzyczasie Abrines doznał kontuzji i musiał zostać zmieniony. Na przełomie III i IV kwarty Valencia opadła z sił (bardzo brakowało Vladimira Lucicia, kontuzjowanego podczas rozgrzewki), natrafiła na szczelną obronę i punktującą wieloma graczami Barçę, której udało się wyjść na prowadzenie z pomocą Ante Tomicia (4 punkty, 5 zbiórek, 3 asysty i 8 eval.). Trzeba dodać, że Chorwat był niewidoczny przez większość część meczu.
Grę Valencii nadal prowadził niezastąpiony Justin Doellman, ale punktował rzadziej. Końcowy odcinek meczu zdominowała Valencia, pomimo niskiego wyniku w czwartej kwarcie (13-16). Wydawało się, że nie będzie już niespodzianki po dwóch rzutach wolnych Nachbara (76-71), ale Perasovic i jego podopieczni odpowiedzieli serialem 0-4 (76-75 na 45 sekund do końca), uchylając sobie drzwi do sukcesu. Podopieczni trenera Pascuala popsuli wszystkie swoje kolejne akcje w ataku, nie do końca opanowało to trener i tylko nerwy gości przeszkodziły im w końcowym triumfie.
Wpadka Katalończyków była blisko i została zażegnana w ostatniej chwili. W ostatniej akcji, Doellman (absolutny bohater II kwarty, najlepszy strzelec meczu) mógł dać zwycięstwo swojej drużynie, ale pod presją obrońcy spudłował z półdystansu. Barça zdołała ocalić wątłe prowadzenie.
Skrót spotkania znajdziecie na oficjalnej stronie Ligi ACB. Jak ujął to trener Xavi Pascual, „początki są najtrudniejsze". Oby ta opinia sprawdziła się w kolejnych meczach. Transmisje II kolejki Ligi ACB z udziałem Barçy i Realu Madryt już w najbliższy weekend na antenie Sportklubu. Do zobaczenia!
FC Barcelona, 76
València Basket, 75
FC Barcelona (18+16+29+13): Huertas (5), Abrines (6), Papanikolaou (14), Lampe (12), Tomić (4) - Dorsey (9), Sada (2), Navarro (9), Todorović (0), Hezonja (3), Nachbar (12) i Pullen (0).
València Basket (15+30+14+16): Sato (6), Martínez (17), Aguilar (1), Liszczuk (9), Van Rossom (3) - Triguero (2), Doellman (25), Dubljević (12) i Lafayette.
Bohater meczu wg Redakcji FCBarca.com: Joey Dorsey.
* Evaluation - przekrojowy wskaźnik statystyczny zawodnika. Po każdym meczu obliczany jest według następującego wzoru: A+B+C+D+E-F-(G-H)-(I-J), gdzie:
A - suma zdobytych punktów w meczu; B - suma zbiórek (atak i obrona); C - liczba asyst; D - liczba przechwytów; E - liczba bloków; F - liczba strat; G - suma wszystkich oddanych rzutów z gry (2 i 3 pkt.); H - suma wszystkich trafionych rzutów z gry; I - suma wszystkich oddanych rzutów wolnych; J - suma wszystkich trafionych rzutów.
Komentarze (8)