Kiedy Barça odzyskała uśmiech, część druga

Jan Kidawa

19 września 2013, 19:28

88 komentarzy

Niektórzy mówią, że okres jego gry w Barcelonie był najwspanialszym, jaki widział ktokolwiek u któregokolwiek piłkarza w całej historii futbolu. Niektórzy sugerują, że ani Messi, ani Cristiano Ronaldo nie są zdolni do rzeczy, których dokonywał on - wiecznie uśmiechnięty na boisku i poza nim.

To on w 2003 roku rozpoczął rewolucję w grze Barçy, by w 2006 roku sięgnąć z nią po upragniony Puchar Mistrzów. To dla niego na trybunach Camp Nou białe chusteczki zastąpiła owacja na stojąco. To dzięki niemu Barcelona i culés odzyskali uśmiech. Ronaldinho, bo o nim mowa, jest bohaterem reportażu przetłumaczonego na język polski przez naszego redaktora. Zapraszamy na drugą część materiału, która znajduje się poniżej.

UWAGA: Jeśli nie widać napisów, naciśnij przycisk "CC" na playerze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (88)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze