Przed towarzyskim meczem z Australią Neymar powiedział kilka słów na temat swoich wrażeń z pobytu w Barcelonie.
Minęło już ponad dwa miesiące od finału Pucharu Konfederacji, w którym to Neymar wraz z reprezentacją Brazylii pokonał gładko 3:0 Hiszpanów. Brazylijczyk wraca do swojej ekipy narodowej ze świadomością, iż oczekiwania wobec jego gry są coraz to większe po dobrym rozpoczęciu sezonu w jego wykonaniu w barwach Barcelony. Gwiazda Barçy, wobec absencji kilku graczy Canarinhos, będzie jedną z pierwszoplanowych postaci w towarzyskim meczu przeciwko Australii, który odbędzie się w Brasilii. Neymar i jego koledzy z reprezentacji będą chcieli zapewne zmazać plamę po nieoczekiwanej porażce 0:1 w połowie sierpnia ze Szwajcarią - samobójczą bramkę w tym spotkaniu zdobył Dani Alves.
Neymar nie krył swojego zadowolenia kiedy został zapytany o wrażenia z pobytu w stolicy Katalonii: "Moje życie w Barcelonie jest spokojne. Uwielbiam miasto, klub i ludzi, z którymi pracuję", mówił.
Brazylijczyk jest również szczęśliwy z powodu zaufania jakim obdarza go Gerardo Martino. Umożliwia to przeniesienie jego walorów piłkarskich na boisko.
"Robię to samo, co zawsze. Barça daje mi swobodę w ataku; tak samo, jak miało to miejsce w moim poprzednim klubie i reprezentacji", podkreśił.
Gwiazda Barçy nie kryje, iż angażowanie się w grę defensywną nie jest niczym nowym dla niego.
"Od kiedy reprezentację Brazylii objął Felipe Scolari cofałem się, aby przeszkadzać w grze pomocnikom przeciwnika. Jedną z cech jaką charakteryzuje się Barcelona jest stosowanie pressingu od razu po stracie piłki. Mam to wpojone w mój styl gry", stwierdził.
Na koniec nie mogło oczywiscie zabraknąć pochwał dla Messiego:"On jest ponad wszystkich. Podziwiam go jako idola i szanuję go. Był kilka razy najlepszy na świecie i ma wszelkie walory, aby ponowie być najlepszy".
Neymar w 40 spotkaniach w reprezentacji Brazylii zdobył 24 bramki i zaliczył 15 asyst.
Komentarze (66)