Zwycięstwo na zakończenie presezonu

Łukasz Lewtak

10 sierpnia 2013, 14:11

Własne

1635 komentarzy

Malezja XI

Herb Malezja XI

1:3

Herb Malezja XI

FC Barcelona

FCB

Barcelona wygrała w Kuala Lumpur z drużyną gwiazd ligi malezyjskiej 3:1. Podopieczni Gerardo Martino zakończyli tym samym przygotowania do sezonu 2013/14, podczas których rozegrali w sumie sześć meczów towarzyskich. Teraz przed zawodnikami pierwsze ligowe starcie z Levante.

Tuż przed meczem w Kuala Lumpur dowiedzieliśmy się, że z powodu przeciążenia mięśnia czworogłowego lewej nogi na murawie stadionu Shah Alam nie pojawi się Leo Messi. Nie ostudziło to jednak zapału licznie zgromadzonej malezyjskiej publiczności, która niezwykle żywiołowo dopingowała swoją drużynę.

Nie licząc braku Leo Messiego, Barcelona rozpoczęła spotkanie w najsilniejszym możliwym składzie. Katalończycy od początku mieli sporą przewagę, jednak przez pierwsze 20 minut nie stworzyli żadnej groźnej sytuacji pod bramką rywali. Niespodziewanie to właśnie ekipa Malezji jako pierwsza mogła strzelić gola, ale w 20. minucie Norsharul Idlan nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Víctorem Valdésem. Po interwencji bramkarza Barcelony piłka trafiła w słupek.

Wydaje się, że dopiero to zdarzenie zmotywowało piłkarzy Blaugrany do podkręcenia tempa, bo od 25 minuty zawodnicy Gerardo Martino zaczęli stwarzać zdecydowanie więcej sytuacji pod bramką Malezyjczyków. Strzały Neymara i Iniesty nie znalazły jeszcze drogi do siatki, jednak w 32. minucie nic już nie uchroniło drużyny gospodarzy od straty gola. Po dośrodkowaniu Jordiego Alby i strzale głową Cesca Fàbregasa Barcelona objęła prowadzenie. Warto jednak dodać, że w tej sytuacji zdecydowanie lepiej mógł zachować się bramkarz Malezji, Farizal Marlias, który miał piłkę na rękach i powinien ją sparować na rzut rożny.

Kiedy wydawało się, że Barcelona ma już ten mecz pod kontrolą, świetną akcję przeprowadzili gospodarze. Złe wybicie Jordiego Alby wykorzystał Amri Yahyah i precyzyjnym, mocnym strzałem pokonał w 40. minucie Víctora Valdésa.

Na odpowiedź Barçy nie musieliśmy jednak długo czekać. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Neymar urwał się obrońcom w polu karnym i strzałem lewą nogą w krótki róg wyprowadził Barcelonę na prowadzenie.

W ostatnich sekundach pierwszej części gry Neymar złapał się za kostkę i z grymasem bólu na twarzy zszedł po gwizdku sędziego do szatni. Brazylijczyk nie wyszedł już na drugą połowę, jednak mamy nadzieję, że nie doznał żadnego groźnego urazu. A okazji ku temu nie było mało, gdyż ambitni Malezyjczycy, podobnie jak piłkarze Lechii Gdańsk w niedawnym starciu z Barçą, grali dziś momentami bardzo agresywnie.

W drugiej połowie tempo gry nieco spadło, do czego przyczyniły się z całą pewnością liczne zmiany, jakich dokonywali trenerzy obydwu drużyn. Ekipa gospodarzy nie stwarzała już zagrożenia pod bramką Barcelony, natomiast goście nie forsowali tak bardzo tempa gry. Swoje okazje mieli Cristian Tello, Andrés Iniesta, Adriano czy Alexis Sánchez, jednak dopiero potężny strzał pod poprzeczkę Gerarda Piqué w 74. minucie znalazł drogę do bramki Malezyjczyków.

W 79. minucie bliski strzelenia czwartego gola dla Barcelony był Jonathan dos Santos, ale jego silne uderzenie z woleja obronił na raty rezerwowy bramkarz gospodarzy. I na tym w zasadzie emocje w tym meczu się zakończyły, gdyż przez ostatnie piętnaście minut obie drużyny czekały bardziej na końcowy gwizdek sędziego niż myślały o stwarzaniu kolejnych sytuacji. Na lewym skrzydle Barçy starał się coś zdziałać Cristian Tello, jednak jego akcje nie były wielkim zagrożeniem dla obrony rywali.

W 83. minucie, skarżąc się na stłuczoną kostkę, murawę opuścił Cesc Fàbregas. Według klubowych informacji, Hiszpan doznał skręcenia stawu skokowego i jest prawie przesądzone, że w środę nie zagra w towarzyskim meczu reprezentacji z Ekwadorem. W kolejnych godzinach zawodnik przejdzie dokładne badania, które określą stopień urazu.

Skład Barcelony: Valdés (62. - Pinto) - Alves (46. - Montoya), Piqué (83. - Bartra), Mascherano (83. - Bagnack), Alba (46. - Adriano) - Xavi (62. - Dos Santos), Busquets (62. - Song), Iniesta (62. - Sergi Roberto) - Neymar (46. - Tello), Cesc (83. - Dongou) i Alexis Sánchez.

Skład Malezji: Fahmi (46. - Razali), Asraruddin (69. - Elds I), Fadhli (69. - Amiridzuan), Aidil Zafuan, Mahali (91. - Reubben), Gurusamy (63. - Mohd Nor Farhan), Safiq (91. - Nawi), Amri, Kunalan (69. - Kathiripillai), Wan Zack i Norshahrul (69. - Sali).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1635)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze