FC Barcelona Regal przegrała piąty mecz finału play-off z Realem Madryt i to Królewscy sięgneli po tytuł mistrza Hiszpanii w sezonie 2012/13.
Nie udało się przełamać historii. Reguła mówiąca, że drużyna, która wygra pierwszy mecz triumfuje w całym finale pozostaje aktualna. Barcelona przegrała w piątym meczu z Realem Madryt i to Królewscy sięgnęli po mistrzostwo Hiszpanii. Duma Katalonii walczyła dzielnie walczyła do samego końca pomimo wielu przeszkód i absencji kluczowych graczy w trakcie sezonu.
Początek meczu niestety po raz kolejny należał do Realu, którzy szybko wyszedł na prowadzenie 10:0. Dopiero wtedy podopieczni Xaviego Pascuala zaczęli powoli odrabiać straty. Celne rzuty m.in. Tomicia i Jasikeviciusa napędziły Barçę w ataku i na koniec pierwszej kwarty było już tylko 20:18.
Początek drugiej kwarty napawał optymizmem, gdyż Blaugrana nie ustępowała rywalom na krok i zdołała nawet wyjść na prowadzenie 32:31. Niestety nadmierna ilość fauli drużyny sprawiła, że nie koszykarze Regal nie mogli być już tak agresywni, co szybko wykorzystali rywale odskakując na dziewięć punktów przed końcem drugiej kwarty (41:32).
W drugiej połowie gospodarze praktycznie rozstrzygnęli spotkanie. Zaczęli bardzo agresywnie i w mgnieniu oka odskoczyli na siedemnaście punktów (50:33), co wyraźnie podcięło skrzydła zawodnikom Xaviego Pascuala. Wprawdzie Ingles, Sada i Jasikevicius starali się jeszcze ciągnąć grę zespołu, ale Real praktycznie cały czas utrzymywał dziesięciopunktową przewagę. Na 25 sekund przed końcem jeszcze mały płomyk nadziei zapłonął, gdy udało się doskoczyć rywali na pięć punktów, ale również ten atak odparli i kibice w Madrycie mogli świętować mistrzostwo.
Komentarze (16)