Po gola nr 300

Makaj

16 lutego 2013, 10:00

Własne/fot.Mundo Deportivo

212 komentarzy

Granada CF

GRA

Herb Granada CF

1:2

Herb Granada CF

FC Barcelona

FCB

  • Odion Jude Ighalo 25'
  • 50', 73' Lionel Messi 
  • Sobota, 16 lutego 20:00
  • Nuevo Los Cármenes
  • Canal + Gol

Wczoraj piłkarze Sevilli i Deportivo rozpoczęli 24. kolejkę zmagań w Lidze BBVA. Dziś swoje wyjazdowe spotkanie zagra FC Barcelona. Piłkarze ze stolicy Katalonii zagrają na Estadio Nuevo Los Cármenes z Granadą.

Począwszy od dzisiaj podopieczni Vilanovy i Roury rozegrają aż pięć spotkań w ciągu 14 dni. Nie będą to mecze łatwe: najpierw wyjazd do Grenady, później mecz na San Siro z Milanem w ramach Ligi Mistrzów, następnie pojedynek z Sevillą na Camp Nou i na koniec dwa starcia z madryckim Realem – najpierw rewanż Pucharu Króla (w Barcelonie), później drugie starcie ligowe na Santiago Bernabéu.

Jordi Roura podkreślił wczoraj, że nie myśli o tych wszystkich meczach i skupia się tylko i wyłącznie na Grenadzie. Być może to tylko mowa trawa, niemniej jednak do meczu z Rojiblancos trzeba podejść maksymalnie skoncentrowanym, bo nawet najmniejsza oznaka zlekceważenia rywala może mieć dla Barcelony bardzo nieprzyjemne konsekwencje.

Od 30 stycznia bieżącego roku Granada ma nowego trenera, którym został Lucas Alcaraz. Ten niespełna 47-letni szkoleniowiec prowadził już kiedyś zespół z południa Hiszpanii, ale było to ponad 15 lat temu. Teraz Alcaraz wraca do Granady i początek ma naprawdę niezwykły: najpierw jego zawodnicy sprawili sensację, pokonując 1:0 Real Madryt, a tydzień temu Rojiblancos pokonali na wyjeździe pogrążone w głębokim kryzysie Deportivo aż 3:0.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia i na dzisiejsze spotkanie z Barceloną gracze zajmującej 15. miejsce w tabeli drużyny wyjdą z pewnością maksymalnie zmotywowani. Szczytem marzeń kibiców byłaby wygrana z zespołem z Katalonii, co nie będzie łatwe z kilku względów. Po pierwsze, Barça to najlepiej grająca na wyjazdach drużyna w lidze. Po drugie, Granada to... jedna z najsłabiej prezentujących się ekip na własnym stadionie. Tylko dzięki dwóm ostatnim zwycięstwom na Estadio Nuevo Los Cármenes piłkarze z Grenady awansowali z ostatniej na piętnastą pozycję w tej klasyfikacji. Po trzecie zaś, w najnowszej historii obie drużyny mierzyły się trzykrotnie i trzy razy górą była Barça. I wreszcie po czwarte – goście mają w swojej drużynie Leo Messiego, którego skuteczność w tym sezonie jest jeszcze lepsza niż w poprzednim. Jeśli Argentyńczyk dalej będzie strzelał bramki w takim tempie, pobije ubiegłoroczny rekord 50 bramek w jednym sezonie ligowym.

Dzisiejszy mecz będzie dla najlepszego piłkarza świata wyjątkowy z jeszcze jednego względu. Trafiając do siatki, Messi po raz 300. będzie mógł cieszyć się z gola dla Barcelony. I to zaledwie w wieku niespełna 26 lat!

Kataloński dziennik Mundo Deportivo przewiduje, że partnerami w ataku Messiego będą dziś Alexis i Pedro. W linii pomocy może zabraknąć Iniesty, któremu Roura chce dać odpocząć na mecz Ligi Mistrzów. Środek obrony, zdaniem Mundo Deportivo, stworzą Mascherano i Piqué.

Miejmy nadzieję, że Barcelona pomyślnie zda pierwszy z pięciu trudnych testów, które są dla niej przewidziane w ciągu najbliższych 14 dni.

Przewidywane składy (Mundo Deportivo):

Grenada: Toño; Nyom, Íñigo López, Mainz, Siqueira; Mikel Riko, Recio, Torje, Nolito; Aranda, Ighalo.

Barcelona: Valdés; Alves, Piqué, Mascherano, Alba; Thiago, Busquets, Cesc; Pedro, Messi, Alexis.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chciałym, żeby grał Villa
« Powrót do wszystkich komentarzy