202 gole Messiego

Makaj

27 stycznia 2013, 18:21

Własne/fot.Sport

1914 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:1

Herb FC Barcelona

CA Osasuna

OSA

  • Lionel Messi 11', 28', 56', 58'
  • Pedro 40'
  • 24' Raoul Loe 

Barcelona wygrała z Osasuną 5:1. Cztery gole zdobył Leo Messi, dla którego były to trafienia nr 199, 200, 201 i 202 w lidze hiszpańskiej.

Jordi Roura, zapewne w porozumieniu z Vilanovą, postanowił wprowadzić do składu kilka zmian, mając na uwadze środowe spotkanie z madryckim Realem. Na ławce rezerwowych usiedli Alba, Cesc i Iniesta, a na placu gry zameldowali się Adriano, Thiago oraz David Villa, który nareszcie otrzymał szansę gry od pierwszej minuty.

Pierwszą dobrą okazję gospodarze mieli już w 4. minucie. Puyol kapitalnie zagrał z głębi pola do Thiago, ten świetnie przyjął piłkę i mimo asysty dwóch obrońców zdołał dziubnąć piłkę, ale Andrés Fernández nie dał się zaskoczyć i popisał się skuteczną interwencją.

Druga akcja Barçy już przyniosła jej bramkę. Najpierw Messi zagrał do Villi, ale uprzedził go Fernández. Piłka trafiła pod nogi Xaviego, Hiszpan znalazł Messiego w polu karnym, a Argentyńczyk popisał się stoickim spokojem, położył bramkarza gości i z najbliższej odległości trafił do siatki.

Po zdobyciu gola gospodarze dalej atakowali, szukając drugiego trafienia. Tymczasem po kwadransie od gola Messiego Osasuna zdobyła wyrównującą bramkę. Z prawej strony dośrodkowywał Marc Bertran, piłka dotarła na szesnasty metr do Raoula Loé, który mocnym strzałem pokonał Valdésa.

Radość gości trwała jedynie 180 sekund. W 26. minucie w pole karne Osasuny dośrodkowywał Adriano. Piłka trafiła w rękę Arribasa, a Fernando Teixeira Vitienes nie miał wątpliwości: rzut karny i żółta kartka. Jako że piłkarz Osasuny został już wcześniej upomniany przez arbitra, od tego momentu goście grali w dziesiątkę. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Leo Messi, dla którego było to trafienie nr 200 w lidze hiszpańskiej. Chwilę później goście stracili jeszcze jedną ważną osobę – za zbyt intensywne protesty do szatni usunięty został José Luis Mendilibar.

W 37. minucie piłka po raz trzeci wpadła do bramki Fernándeza, ale sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną Leo Messiego. Jak pokazały powtórki, był to koszmarny błąd, ponieważ najbliżej bramkarza w momencie podania był obrońca Osy. Minutę później Messi mógł skompletować hat-tricka, ale piłka po strzale głową uderzyła w słupek.

Cztery minuty przed przerwą Barça zdobyła trzeciego gola. Kapitalne podanie do Alvesa zaliczył Xavi, Brazylijczyk wbiegł z piłką w pole karne i zagrał do Pedro, który z pięciu metrów nie miał problemów z pokonaniem Fernándeza. Co ciekawe, w tym przypadku spalony był, ale sędzia liniowy nie zauważył niczego niezgodnego z przepisami.

Drugą połowę Barcelona rozpoczęła od zdobycia bramki, ale arbiter znów jej nie uznał z powodu spalonego – tym razem jak najbardziej słusznie. W 56. minucie hat-tricka skompletował Leo Messi, wykorzystując podanie w uliczkę od Villi. Najlepszy piłkarz świata ograł Fernándeza i spokojnie skierował piłkę do siatki.

Trzy bramki to mało? Najwyraźniej tak. Dwie minuty później Barcelona przeprowadziła kapitalną akcję, Villa wycofał z lewej strony do Adriano, ten zagrał do Messiego, a Argentyńczyk z pięciu metrów mocnym strzałem zdobył swoją czwartą bramkę w meczu.

W 61. minucie Roura zdecydował się na pierwszą zmianę: w miejsce Pedro na boisku pojawił się Alexis. Pięć minut później Xaviego, jednego z najlepszych aktorów dzisiejszego widowiska, zmienił Cesc Fábregas. Ostatnia zmiana w zespole gospodarzy miała miejsce kwadrans przed końcem spotkania: Busquetsa zastąpił Song.

Po strzeleniu piątej bramki na boisku działo się bardzo mało. W ostatnich piętnastu minutach groźnie w kierunku bramki gości strzelali Alexis i Villa, ale piłka po ich strzałach mijała świątynię Fernándeza. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Sánchez wycofał do Thiago, który technicznym strzałem chciał podwyższyć wynik, ale nie trafił w bramkę. W drugiej doliczonej minucie stuprocentową sytuację miał Villa, ale trafił w bramkarza.

Barcelona pewnie pokonała Osasunę i zachowała 15-punktową przewagę nad Realem. Bohaterem spotkania jest niewątpliwie Leo Messi, strzelec czterech bramek. Barça ze spokojem może się teraz przygotowywać do półfinałowego starcia z madryckim Realem.

Poleć artykuł

Komentarze (1914)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dobrze że Leo dzisiaj zagrał.
« Powrót do wszystkich komentarzy