Martín Demichelis wziął dziś udział w konferencji prasowej, w trakcie której wyraził nadzieję na dobry rezultat w czwartkowym meczu z Barçą. Narzekał też na stan murawy.
- Gdybyśmy byli w stanie wyeliminować Barcelonę, byłoby to coś co poszłoby na cały świat, a nam dało ogromną pewność siebie, wiarę i optymizm na pozostałą część sezonu - powiedział na konferencji prasowej obrońca Málagi. - Na pewno zagramy z Barceloną, która będzie wywierać wielką presję, ale Málaga wie jak grać ten dwumecz i wierzy w zwycięstwo - dodał.
- Weekend pokazał, że Barça nie jest nie do pokonania. To oraz wynik z pierwszego meczu, może wywołać u nich gniew, a gdy jesteś zdenerwowany, wszystko jest skomplikowane. Ze względu na te dwa mecze, mam nadzieję, że zrodzą się u nich wątpliwości, ale nie sądzę, by tak się stało, bo to zawodnicy przyzwyczajeni do wychodzenia po zwycięstwo co trzy dni - tłumaczył zapytany o dwa ostatnie potknięcia Barçy.
- Murawa jest gorsza niż kiedykolwiek wcześniej i jeśli nie ulegnie poprawie, skończy się na tym, że trawa będzie w strzępach. Jest okropna i nie jest to problem, który dotyczy jednego czy dwóch zawodników, bo dotyczy nas wszystkich - narzekał na nawierzchnię na La Rosaleda.
Javier Saviola i Francisco Alarcón "Isco" (stłuczona kostka) dziś trenowali na siłowni. Jednym zawodnikiem, który nie jest gotowy nam mecz z Barceloną, pozostaje Júlio Baptista, który realizuje swój proces powrotu do zdrowia.
Komentarze (47)