Jak już wcześniej pisaliśmy, podczas rewanżowego meczu w ćwierćfinale Pucharu Króla Barcelona będzie musiała mieć oczy szeroko otwarte ze względu na zły stan murawy.
Po sobotnim meczu ligowym z Celtą, zremisowanym 1:1, sam Manuel Pellegrini po raz kolejny skrytykował pełne nierówności boisko, tym razem z jeszcze większą surowością niż dotychczas.
„Nasza murawa jest jak lodowisko, wszyscy piłkarze się przewracają i ciężko jest grać w piłkę", powiedział chilijski trener, dodając, że „tę sprawę trzeba szybko rozwiązać, osoby decyzyjne powinny znaleźć jakiś sposób".
Trener nie usprawiedliwiał remisu z Celtą złym stanem boiska. Szkoleniowiec rywali, Paco Herrera, również odniósł się do murawy oraz silnego wiatru, który wiał w nocy.
Nie pierwszy raz w tym sezonie Pellegrini krytykuje przygotowanie boiska do meczu. Oczekiwano jednak, że po wymianie trawy pod koniec listopada, nastąpi jakaś poprawa.
Murawę wymieniano przed spotkaniem w Lidze Mistrzów, który miał miejsce 4 grudnia. Przyczyną były zniszczenia spowodowane przez pasożytniczego grzyba. Teraz problemem wydaje się być zakorzenienie się nowych darni.
Na sobotni mecz wpływ miały również warunki atmosferyczne, a konkretnie silne opady deszczu oraz wiatr. Po szybkim rozeznaniu, Málaga ma nadzieje, że uda się poprawić stan boiska przed czwartkowym meczem w Pucharze Króla i że nie wpłynie ono źle na obie drużyny, które znane są z tego, że dobrze grają piłką po ziemi.
Zazwyczaj Málaga trenuje na stadionie lekkoatletycznym, a na La Rosaleda rozgrywa jedynie oficjalne mecze. Przed spotkaniem z Barceloną Boquerones mają zaplanowane trzy sesje treningowe.
Komentarze (26)