Eusebio Sacristán, jeden z członków historycznego Dream Teamu, a obecnie trener drużyny rezerw, pojawił się w programie Promesas nadawanym przez Barça TV.
Były piłkarz Blaugrany przypomniał swoje różne etapy w klubie oraz opowiedział o swojej pracy trenera drugiej drużyny FC Barcelony.
Eusebio spędził większą część życia w klubie z Katalonii. Najpierw 7 lat jako piłkarz, później był asystentem Franka Rijkaarda, a teraz prowadzi zespół Barçy B.
„Wciąż pamiętam jak pozwolono mi wykonać jeden rzut wolny, bo nie było Koemana", przypomniał sobie uśmiechnięty Eusebio. Dodał, że Ronald, autor rzutu wolnego, który zapewnił Barcelonie zwycięstwo w finale Pucharu Europy w 1992 roku, był w tamtym czasie specjalistą od mocnych uderzeń.
Z drugiej strony zapewnił: „Nigdy nie przestałem być piłkarzem. Podczas tych trzech etapów w klubie, zawsze byłem pasjonatem futbolu, starałem się uniknąć bycia w centrum uwagi. Teraz jestem po części trenerem, wychowawcą, ojcem i nauczycielem".
Sacristán zaznaczył także: „Niektórzy mi mówią: „byłem na meczu juvenil, benjamin... i wszyscy grają tak samo!". Z filozofią La Masíi zawsze będziemy rywalizować na najwyższym poziomie. Wcześniej młodzi zawodnicy mieli więcej inicjatywy, bo wychowywali się na ulicy, teraz są bardziej odpowiedzialni i zdyscyplinowani".
Kolejny aspekt poruszany przez Eusebio to kwestia prowadzenia zespołu rezerw: „Trenować tę drużynę to zaszczyt. Ten, kto chce się cieszyć pracą trenera, niech tutaj przyjdzie", zapewniał.
Jeśli chodzi o zastąpienie Pepa Guardioli przez Tito Vilanovę, powiedział: „Tito to była idealna decyzja, piłkarze już go znali i, jak widzieliście, odpowiedź była fantastyczna, wszystkie wątpliwości zniknęły. Najważniejsze, że ten projekt ma kontynuację".
Komentarze (6)