Louis van Gaal był tym, który wyobrażał sobie Barceloną grającą pewnego dnia jedenastoma wychowankami. Niemniej jednak nigdy nie sądził, że to marzenie kiedyś stanie się faktem.
Są różne opinie na temat Van Gaala. Jednio wspominają go z sympatią, inni mają nieco odmienne opnie na jego temat. Obecnie Holender jest oddalony od pierwszego zespołu Barcelony, w którym nacisk kładzie się głównie na zdobywanie tytułów. Należy jednak zauważyć, że ogólny bilans Van Gaala jest pozytywny. Nikt nie może wątpić w jego wkład w obecny kształt futbolu, nie wspominając o tym, że jest on 'duchowym ojcem' takich piłkarzy jak Xavi czy Iniesta.
Prezentujemy wam fragment wywiadu, który Holender udzielił katalońskiemu dziennikowi Sport.
Przeciwko Levante, po kontuzji Alvesa, Barcelona kończyła mecz grając jedenastoma wychowankami. Co pan wtedy pomyślał?
"Piłkarze tacy jak Valdés, Iniesta, Xavi, Puyol czy Motta zapowiadali się na obiecujących zawodników już jako młodzieńcy. Kiedy pracowałem z Barçą powiedziałem Xaviemu, że byłby to wyidealizowany obraz, gdyby Barcelona zagrała pewnego dnia jedenastoma wychowankami. Oczywiście, moja osoba była odpowiedzialna za pierwszą ekipę, młodzież, odpowiednie podejście oraz strukturę. Prawda jest taka, że zostałem zaskoczony, kiedy po spotkaniu z Levante Xavi przypomniał moje słowa i tym samym udowodnił, że tacy piłkarze jak on interesują się kulturą w klubie”.
Kiedy pan wypowiedział swoje marzenie, sądził pan, że któregoś dnia ulegnie ono realizacji?
"Będąc szczerym, nie. W Barcelonie zawsze oczekuje się wyników i sądziłem, że klub będzie potrzebował transferów wielkich zawodników, aby ten cel zrealizować. Jest czymś fenomenalnym, że można było to osiągnąć bez potrzeby takich transferów".
Komentarze (9)