Przed meczem z Córdobą

Looky

12 grudnia 2012, 11:21

126 komentarzy

O tym, jak poważnie Tito Vilanova podchodzi do pojedynku z drugoligowcem w 1/8 finału Pucharu Króla, świadczy fakt, że z pierwszego składu nie powołał tylko Valdésa, Iniesty i Adriano. Poza tym wszyscy zdrowi piłkarze udali się rano do słonecznej Andaluzji, gdzie gościli także w weekend, przy okazji meczu z Betisem.

W pierwszej rundzie Pucharu Króla Barça dość łatwo uporała się z trzecioligowym Alavés, ale dziś przyjdzie jej się zmierzyć z rywalem silniejszym, który na dodatek wszystkie siły skupia właśnie na pojedynku z Katalończykami. Córdoba CF to założony w 1954 roku klub, który tylko osiem sezonów spędził w Primera División. Ostatni raz w najwyższej klasie rozgrywkowej występował 40 lat temu i od tego czasu tuła się między Segundba B i Segunda. Obecnie zajmuje jedenaste miejsce w tabeli drugiej ligi hiszpańskiej i jest niżej niż... Barcelona B. Warto jednak zaznaczyć, że w tym sezonie piłkarze z Andaluzji pokonali na własnym stadionie podopiecznych Eusebio, zwyciężając 2:1.

Historia pojedynków Barçy z Córdobą nie jest zbyt bogata, ale na Nuevo Arcángel Katalończykom nigdy nie grało się łatwo. Wystąpili tam łącznie osiem razy i bilans mają niekorzystny, bo zanotowali cztery porażki i tylko trzy zwycięstwa. Były to jednak lata 60., a więc zamierzchłe czasy, które w żaden sposób nie mogą być punktem odniesienia do dzisiejszej rywalizacji. Warto więc przyjrzeć się jak od trzech lat przebiegają konfrontacje Córdoby z Barceloną B w Segunda. Na Nuevo Arcángel rezerwy Dumy Katalonii również nie wygrały ani razu, notując remis i dwie porażki. Zły omen?

Tito Vilanova mówi, że dla gospodarzy dzisiejszego pojedynku rywalizacja z Barçą jest jak dla niej samej finał Ligi Mistrzów. Umiejętności i doświadczenie przemawiają za nami, przypomnijmy sobie jednak mecz sprzed dwóch lat, z drugoligowym wówczas Betisem. Barcelona przegrała w Sewilli 1:3, już na początku tracąc dwa gole i mogąc stracić trzeciego. Ostatecznie awansowała dalej, ale zespół z niższej klasy rozgrywkowej przysporzył jej sporo problemów.

Rewanż 1/8 finału Copa del Rey odbędzie się dopiero po Nowym Roku, dlatego tak ważne jest, aby dziś stanąć na wysokości zadania i wypracować korzystny wynik. Wtedy, w styczniu szansę będą mogli dostać rezerwowi, bo podstawowi gracze będą potrzebni na ważne ligowe pojedynki. Dzisiaj na boisku zobaczymy mocny skład - z drugiej drużyny powołani zostali tylko Oier i Tello.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (126)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze