"Cios, który zmartwił całą planetę" lub "Strach o Messiego" to tylko niektóre z nagłówków pojawiających się na łamach prasy w różnych zakątkach świata.
Widok Messiego opuszczającego boisko na noszach podczas meczu Ligi Mistrzów z Benficą wywołał panikę w całym barcelonismo. W Argentynie uraz cracka z Rosario nie został odebrany inaczej. Gdy zobaczono kapitana Albicelestes w tym stanie, wzniesiono alarm, a informacje dotyczące jego kontuzji zajęły sporo miejsca w argentyńskiej prasie. Chwilę po urazie na stronie internetowej prestiżowego dziennika Olé pojawił się nagłówek: "Świat w napięciu".
Po medycznych raportach powrócił spokój, a na stronie dziennika pojawił się artykuł zatytułowany "Patadones al 10" oraz filmy z groźniejszymi atakami na Leo, takimi jak ten del Horno w 2006 roku, czy Ujfalusiego w 2010 roku.
Tymczasem, strona Clarina okraszona została nagłówkiem "Zmartwieni o Messiego", a w tekście wyjaśniając: "Byliśmy przygotowani na fiestę i rekord, ale Lionel opuścił boisko na noszach i z bólem". Na okładce czwartkowego wydania papierowego czytamy: "Strach o Messiego".
"Kolano Messiego sparaliżowało futbol" - to nagłówek na okładce La Nacion, podczas gdy ich witryna internetowa Canchallena umieściła kilka informacji o Argentyńczyku oraz sekwencję zdjęć związanych z jego urazem.
Również portal Playfutbol opublikował 30 zdjęć z "ciosu, który zmartwił całą planetę". "Tylko strach", uspokajał Tiempo argentino, podczas gdy Crónica nawiązywała do Gerda Müllera: "Przez kontuzję nie pobił rekordu". Diario Popular oznajmił, że "Messi nastraszył wszystkich swoją kontuzją". Wreszcie w Perfile, stronie sportowej "4-4-2" napisano, że "Messi skończył bez rekordu i na noszach".
Komentarze (29)