„Na razie mamy listopad, a sezon potrwa do maja, w tej lidze oprócz nas gra jeszcze 19 drużyn. Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej gry, z wyniku, z goli oraz z powrotu na boisko Thiago i Adriano". To pierwsze słowa dyrektora sportowego Barcelony Antoniego Zubizarrety po wczorajszym przekonującym zwycięstwie nad Levante.
Euforia
„W momencie euforii, w jakim znajdujemy się obecnie, trzeba cieszyć się małym rzeczami. Teraz jest czas na euforię. Campeones, campeones? To zawsze będzie miłe, ale póki co mamy listopad, a tytuły przyznawane są w maju."
Gdy Barcelona prowadziła 4:0, pod koniec meczu dało się słyszeć przyśpiewki kibiców: "Campeones, campeones".
Kluczowa druga połowa
„Pierwszy gol sprawił, że spotkanie otworzyło się. Następne dwa spowodowały, że Levante znalazło się na deskach i trudno było im się podnieść. My próbowaliśmy środkiem i skrzydłami i w 15 minut osiągnęliśmy cel."
O Inieście i Danim
"Andrés strzelił gola sprzed pola karnego, grał również na skrzydle. Szkoda Daniego, mam nadzieję, że to nic poważnego. To dolegliwość mięśniowa, jutro przejdzie testy medyczne i będzie wiadomo jak poważna jest kontuzja."
Jedenastu wychowanków
„To jest coś, na co zbierało się od pewnego czasu, ale nie był to cel, do którego dążyliśmy. To stało się samo. Wrócili do nas Cesc i Jordi, wrócili do domu i to jest powód do dumy dla naszych sekcji młodzieżowych. To jest wielki sukces grupy anonimowych ludzi, którzy codziennie pracują na to, żeby uczynić klub wielkim."
O Atlético
„Na daną chwilę to Atlético jest drużyną, która znajduje się tuż za nami. W przyszłym tygodniu derby. To będzie wyborny weekend futbolu."
Komentarze (26)