W czwartek, 22 listopada, dzień przed okrągłą piętnastą rocznicą debiutu Juana Carlosa Navarro w pierwszej drużynie Barcelony, koszykarze Xaviego Pascuala rozbili w Palau Blaugrana w ramach 7. kolejki fazy zasadniczej Euroligi litewski Lietuvos Rytas aż 90:66. W meczu przebiegającym w sielankowej atmosferze na parkiecie oraz widowni, jubilat La Bomba poprowadził swój ukochany klub do zwycięstwa, rzucając 24 punkty i notując cztery asysty.
Każdy dołożył swoją cegiełkę, aby święto Juana Carlosa Navarro przebiegło po myśli całego barcelonismo. Główną rolę odegrał oczywiście sam zainteresowany - La Bomba zdobył 24 punkty oraz zanotował cztery asysty, dwie zbiórki i przechwyt. Jednak nie należy zapominać o Klubie, który zorganizował świetne show, kibicach, którzy stworzyli stworzyli świetną atmosferę oraz pozostałych koszykarzach Xaviego Pascuala. Obok kapitana dobry mecz rozegrali zwłaszcza Ante Tomić (17 punktów, 7 zbiórek) i Pete Mickeal (15 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty) i chociaż Radosević (14 punktów) oraz Nedović (12 punktów) dawali wiele drużynie gości, dziś nikt i nic nie mogło popsuć katalońskiego święta w Palau Blaugrana.
Spotkanie rozpoczęło się od wspaniałej gry Ante Tomicia, który zdobył wszystkie siedem punktów dla gospodarzy w pierwszych trzech minutach meczu (7:2). W momencie kiedy Tomić i Lorbek siali spustoszenie pod tablicami, z dystansu zaczęli miażdżyć rywala Navarro i Mickeal. Gospodarze po ośmiu minutach gry (25:14) legitymowali się skutecznością 9/10 celnych rzutów z gry. Efekt? Pewne prowadzenie Barçy Regal po pierwszej kwarcie aż 27:18. Jednak ku zdziwieniu lokalnej publiczności w drugiej części meczu role się odwróciły. Katalończycy już po trzech minutach drugiej kwarty stracili niemal całą przewagę, po serialu 12:4 na korzyść gości (27:24). Rywale zaczęli celnie trafiać, wzmocnili obronę i zbierali piłki na atakowanej tablicy, w efekcie czego w 19. minucie meczu wyszli na prowadzenie (39:41) i ponadto nieznacznie powiększyli je jeszcze przed przerwą (42:45).
Na szczęście po przerwie wszystko wróciło do normy. Barça Regal skoncentrowała się na skutecznej obronie, dzięki czemu sukcesywnie powiększała przewagę. W 26. minucie spotkania gospodarze odzyskali prowadzenie utracone w drugiej kwarcie (56:54), i nie oddali go już do końca meczu. Zespół odzyskał wiarę oraz pewność siebie, w efekcie czego wygrał trzecią część meczu 26:15 i przed ostatnią 10-minutówką prowadził 68:60, dzięki celnej 'trójce' Marcelinho tuż przed syreną. Ostatnia kwarta to już egzekucja gości z Litwy, którzy w tej odsłonie spotkania zdobyli zaledwie 6 punktów, przy 22 gospodarzy. Rabaseda oraz Jawai dali dobre zmiany i już w 32. minucie meczu Katalończycy osiągnęli dwucyfrową przewagę (72:60). Lietuvos wydawał się wyczerpany i nieustannie uginał się pod lawiną ataków Barçy Regal. Na cztery minuty przed końcem gospodarze prowadzili 82:64. W ostatniej minucie Pascual ściągnął z parkietu Navarro, który otrzymał owację na stojąco. Jego święto było kompletne.
FC Barcelona Regal (27+15+26+22): Huertas (8), Navarro (24), Mickeal (15), Lorbek (11), Tomić (17)- wyjściowa piątka - Sada (0), Jasikevicius (0), Todorović (0), Wallace (1), Abrines (2), Rabaseda (6), Jawai (6)
Lietuvos Rytas: (18+27+15+6) Seibutis (6), Buterlevicius (2), Samardziski (10), Katelynas (7), Nedović (12)- wyjściowa piątka - Dulkys (4), Babrauskas (0), Bendzius (0), Redikas (0), Radosević (14), Ivanov (11), Blums (0)
Komentarze (4)