Manchester City zaprzeczył, że Roberto Mancini ma wkrótce stracić posadę na rzecz Pepa Guardioli. Media sugerowały, że po przyjściu do klubu Txikiego Begiristaina, były trener Barcelony jest kandydatem numer jeden do objęcia funkcji pierwszego szkoleniowca The Citizens.
- Roberto zdobył trzy trofea w dwa i pół roku i latem zaoferowaliśmy mu pięcioletni kontrakt, który nie zostałby podpisany, gdyby klub w niego nie wierzył. Nie, to nie ma nic wspólnego z trenerem, jak niektórzy sugerują. Sprowadzenie jednego byłego pracownika Barcelony nie ma z tym związku. Mamy wielki projekt związany z naszą nową akademią i Brian (Marwood) będzie go nadzorował. Txiki przyszedł, bo musimy podzielić role - powiedział jeden z informatorów dla ESPN.
Komentarze (17)