Koszykarze od falstartu po wielkie triumfy

Rozwad

29 października 2012, 19:28

FCBarcelona.es/Własne

7 komentarzy

FC Barcelona Regal w sezonie 2012/13, który rozpoczął się niewiele ponad miesiąc temu, notuje piękne wzloty i bolesne upadki - tym bardziej ubolewam, że wy, drodzy czytelnicy, nie mogliście przeżywać tych wszystkich emocjonujących chwil za pośrednictwem naszego serwisu. Jednak, parafrazując stare polskie porzekadło, lepiej późno, niż później, dlatego właśnie w tym miejscu postaram się nadrobić braki sumiennie streszczając dotychczasowe poczynania Barçy Regal.

Drużyna Xaviego Pascuala z pięcioma nowymi graczami w składzie, między innymi z Ante Tomiciem sprowadzonym z Realu Madryt i wielkim Sarasem Jasikevičiusem wracającym do Klubu po dekadzie, rozpoczęła sezon od rywalizacji o Superpuchar Endesa. W półfinale dzięki dobrej grze Mickeala (15 punktów), Tomicia (12) i Jawaia (11) wyeliminowała Valencię Basket (77:63), jednak w finale, niestety, okazała się gorsza od Realu Madryt (84:95), pomimo 20 punktów Jawaia oraz świetnej dyspozycji Inglesa (16 punktów) oraz Lorbeka (14). Na otarcie łez Barceloniści kilka dni później zdobyli Ligę Katalońską ogrywając kolejno w półfinale rozgrywek Lleidę (80:60) i w finale FIATC Joventut Badalona (76:69).

Liga Endesa, falstart

Jednak zdobycie trofeum na krajowym podwórku nie przyniosło drużynie wielkiego odrodzenia. Na starcie rozgrywek ligowych FC Barcelona Regal kompletnie zawiodła - na inaugurację poniosła sensacyjną porażkę w Palau Blaugrana z rąk Blancos Rueda Valladolid (71:78). Widoczny w zespole był brak Juana Carlosa Navarro, którego nie udało się zastąpić nawet świetnie dysponowanemu Inglesowi (18 punktów). W 2. kolejce Ligi Endesa mistrzowie Hiszpanii gościli w Kraju Basków, gdzie zmierzyli się z Bizkaią Bilbao (77:78). Pomimo walki do ostatnich sekund i dobrej gry Tomicia (16 punktów) oraz Lorbeka (12), Barça Regal ostatecznie przegrała - drugi mecz, druga porażka, bilans 0-2 na starcie Ligi, czyli jedna wielka katastrofa.

NBAça Regal

Dziewiątego października w Palau Sant Jordi w ramach NBA Europe Live 2012 zjawili się mistrzowie Ligi Zawodowej z 2011 roku, czyli zespół Dallas Mavericks. Barça Regal, która wydawała się być kompletnie poza formą podejmowała zespół składający się z takich graczy, jak Vince Carter, Shawn Marion, O.J. Mayo czy Darren Collison. Niestety z powodu kontuzji kolana spotkanie z ławki rezerwowych oglądał Dirk Nowitzki. W każdym razie, po pięknym spotkaniu, drużyna Pascuala wyraźnie pokonała Mavs (99:85). Katalończyków w Palau Sant Jordi do zwycięstwa poprowadzili Juan Carlos Navarro i Pete Mickeal (obaj po 19 punktów). Świetny mecz rozegrał również Ante Tomić (12 punktów, 10 zbiórek). To było trzecie w historii i drugie z rzędu zwycięstwo Blaugrany nad zespołem z NBA - wcześniej w 2010 roku Barça pokonała LA Lakers (92:88) oraz w 2006 roku Philadelphia 76ers (104:99). Jednak co istotne był to przełomowy moment w początkowej fazie bieżącego sezonu, ponieważ od czasu triumfu nad Mavs, Barça Regal wygrała wszystkie kolejne dotychczasowe mecze.

Świetny start Euroligi

Trzy dni po zwycięstwie nad ekipą z Teksasu katalońska drużyna rozpoczęła zmagania w Eurolidze. Pierwszą europejską przeszkodą w drodze do turnieju Final Four w Londynie był niemiecki Brose Baskets Bamberg. Barça Regal w Palau Blaugrana bez większych problemów pokonała rywala 72:60, dzięki dwucyfrowym zdobyczom punktowym Mickeala, Lorbeka, Tomicia i Wallace'a. W drugiej rundzie gier Barcelona udała się do Wilna (Litwa) na mecz z Lietuvos Rytas i odniosła kolejne wielkie zwycięstwo. Podopieczni Pascuala pozwolili gospodarzom na zdobycie zaledwie 49 punktów, samemu rzucając 67, dzięki skuteczności Navarro (13 punktów) i Inglesa (11). Trzecim i ostatnim dotychczasowym rywalem Barçy Regal w Eurolidze był Besiktas Stambuł, który gościł w Palau Blaugrana przed czteroma dniami. Katalończycy ograli rywala 72:60 i na starcie najbardziej prestiżowych rozgrywek legitymują się idealnym bilansem 3-0, zajmując pierwsze miejsce w grupie D.

Odrodzenie w Lidze ACB

Po porażkach w dwóch pierwszych kolejkach, FC Barcelona Regal nie mogła sobie pozwolić na kolejne 'wpadki'. Przełamanie w meczu z Dallas Mavericks miało swój pozytywny oddźwięk również na krajowym podwórku. Pierwsze zwycięstwo w Lidze podpieczni Pascuala odnieśli w Palau przeciwko UCAM Murcia (87:68), kiedy na parkiecie dobrze prezentowali się zwłaszcza Huertas i Tomić (obaj po 14 punktów). Drugie zwycięstwo nadeszło tydzień później w Saragossie, gdzie Katalończycy dzięki twardej obronie i konsekwencji w ataku wygrali 65:50. Prawdziwy pokaz siły nastąpił wczoraj w meczu z Gran Canaria, kiedy Barcelona hucznie obświętowała osiągnięcie dodatniego bilansu w tabeli (3-2) doszczętnie perforując obronę zespołu z Wysp Kanaryjskich, rzucając im równą setkę. Więcej o tym meczu tutaj!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze