Dziś o godzinie 19.00 podopieczni Eusebio Sacristána meczem na Miniestadi przeciwko Almeríi rozpoczną zmagania w Liga Adelante. Wyłonienie faworyta tej potyczki jest trudne, zwłaszcza że w drugiej drużynie Barcelony przeprowadzono małą rewolucję kadrową. Wyniki meczów sparingowych dają jednak nadzieję na to, iż również w nadchodzącym sezonie Barça B będzie poważną siłą w drugiej lidze hiszpańskiej.
Zanim Tito Vilanova zadebiutuje w meczu ligowym, wszyscy będziemy mogli się przekonać, jakim zapleczem dysponuje jego Barcelona. Trzon drużyny prowadzonej przez Euzebio został co prawda delikatnie naruszony zmianami kadrowymi, ale w gruncie rzeczy pozostał nadal stabilny i godny zaufania. Sam Eusebio w entuzjastycznym tonie wypowiedział się na temat drużyny, którą udało się zbudować: „Jest to znakomita grupa składająca się z zawodników prezentujących wysoką jakość, ale musimy stworzyć z nich konkurencyjny zespół. Są to bardzo młodzi zawodnicy i ważne jest, by współpraca między nimi przebiegała dobrze. Wtedy ta drużyna osiągnie odpowiedni poziom pozwalający na rywalizację ze wszystkimi.” Na przeszkodzie udanej inauguracji sezonu mogą jednak stanąć absencje kluczowych zawodników.
Trójka kontuzjowanych
Już na starcie pojawiły się pierwsze urazy. Poprzedni sezon nie był dla Kiko Femeníi czy Ayali przełomowym, ale mecze sparingowe wskazywały na to, że obaj odgrywać będą ważne role w ekipie prowadzonej przez Eusebio. Niestety opuszczą oni pierwszy mecz o punkty z powodu kontuzji. Zagrać nie będzie mógł także jeden z tegorocznych nabytków, 18-letni Edgar Ié. Jego czeka jednak jeszcze długa przerwa – prognozy mówią o trzech miesiącach absencji młodego Portugalczyka.
Przeciwko Almeríi nie wystąpię także najprawdopodobniej Sergi Roberto i Tello. Obaj trenowali przez cały tydzień z pierwszym zespołem i trudno się spodziewać, by w ciągu ostatnich godzin ostatecznie dołączyli do drugiej drużyny. Na powrót do zespołu Roberto trener Barcelony B najwyraźniej nawet nie liczy: „Mam nadzieję, że uda mu się pozostać w pierwszym zespole, ponieważ gra w rezerwach już od pięciu sezonów i osiągnął bardzo wysoki poziom. Swoją postawą pokazał, że jest gotowy na awans. To są już jednak wielkie rozgrywki i zobaczymy, jaką pozycję będzie w stanie sobie wywalczyć w zespole.”
Almería wzmocniona i z nadziejami na awans
Prowadzona przez Javiego Gracię ekipa z Andaluzji z pewnością przyjedzie do Barcelony po zwycięstwo. Zespół wzmocnili dwaj doświadczeni zawodnicy: były gracz Getafe, Javi Casquero oraz mający za sobą przygodę z ligą turecką, wychowanek Realu Madryt, Álvaro Mejía. Ponadto do drużyny dołączył były napastnik Córdoby, Charles. Brazylijski snajper nie legitymuje się jednak nadzwyczajnymi statystykami – w ubiegłym sezonie 28-latek zapisał na swoim koncie tylko osiem trafień w 33 spotkaniach.
Wrażenie muszą robić natomiast wyniki, jakie Almería osiągała w meczach sparingowych. Podopieczni Javiego Garcii pokonali kolejno Elche (3:1), Levante (3:0), Murcię (4:1), Águilas (5:0) oraz Cartagenę (1:0). O ile rozgromienie balansującego pomiędzy ligą regionalną a Tercera División Águilas nikogo nie zaskoczyło, o tyle pokonanie Levante, Elche czy Cartageny świadczy o wysokiej formie andaluzyjskiej ekipy.
Przede wszystkim pokazać dobry futbol, ale…
Celem nadrzędnym przedsięwzięcia, jakim można określić Barçę B, jest dostarczenie pełnowartościowych zawodników do pierwszej drużyny. Poważne transfery wskazują jednak na to, że zespół będzie walczył z najlepszymi. Na pozyskanie Agostinho Cá czy Sergio Araujo zdobyć by się bowiem nie mogła nawet znaczna część klubów La Liga. Dodatkowo rywalizację urozmaici obecność w Liga Adelante rezerw Realu Madryt. Pierwszy pojedynek z Castillą już w kolejną sobotę i mniej „uderzających” nagłówków niż „Małe Gran Derbi” w hiszpańskiej prasie spodziewać się nie należy. Wszystko wskazuje zatem na to, że dziś o 19.00 rozpocznie się naprawdę ciekawy sezon w hiszpańskiej drugiej lidze. Oby szczęśliwy dla Barçy B.
Komentarze (140)