Martín Montoya wraz z początkiem sezonu 2012/13 stanie się pełnoprawnym piłkarzem pierwszej drużyny Barcelony. Obecnie prawy obrońca Barçy przebywa na zgrupowaniu kadry olimpijskiej Hiszpanii przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie. Mimo ciężkich treningów i przygotowań do turnieju wychowanek Barcelony znalazł czas, aby udzielić wywiadu dla katalońskiego Sportu.
Igrzyska Olimpijskie coraz bliżej. Czujesz podekscytowanie?
Tak, jesteśmy dumni, że tworzymy olimpijską drużynę. Na wszystkich twarzach widzę wielki entuzjazm. Postaramy się przywieźć do domu złoto, które jest naszym głównym celem.
Wiele mówi się o tym, że Jordi Alba rozegrał wiele meczów i może powinien zostać w domu...
Jordi po prostu grał podczas Mistrzostw Europy. Miał dwanaście dni urlopy, ale myślę, że odpoczął. Teraz musi wrócić do gry - piłkarz jest do tego przyzwyczajony. Ponadto jest młody, myślę, że nie będzie problemu. Według mnie prezentuje się bardzo dobrze pod względem fizycznym. Ja byłem na wakacjach przez miesiąc, ale rozpocząłem treningi i czuję się dobrze. Moja waga nieznacznie wzrosła. Myślę, co zjadałem i czego nie zrobiłem, ale nie będzie z tym problemu, ponieważ mam dobrą genetykę. Nie będę miał nawet jednego zbędnego kilograma.
Wczoraj pierwsza drużyna wróciła do treningów. Śledzisz to, co się dzieje w Klubie z daleka?
Tak, każdego dnia. Każdego ranka, przy śniadaniu, przeglądam gazety i czytam o wszystkim po trochu. Wszyscy jesteśmy świadomi, że dzisiaj (wywiad z wczoraj - przyp.red.) odbywają się testy medyczne w Barcelonie. To będzie bardzo dobry sezon, podobnie, jak ostatni, mimo tego, że nie zdobyliśmy wszystkich tytułów, które chcieliśmy. Myślę, że mamy zespół dobry zespół, nawet lepszy, niż w poprzednim sezonie, więc możemy dokonać wielkich rzeczy.
Wraz z tobą do pierwszej drużyny awansowało kilku piłkarzy ze szkółki. Wszyscy jesteście gotowi?
Papatrz, trudno jest zamienić szkółkę na najlepszy zespół na świecie i dzielić szatnię z najlepszymi piłkarzami na świecie. Jednak jeśli otrzymujemy taką szansę to znaczy, że ktoś nam ufa i wie, że możemy grać na dobrym poziomie. Myślę, że Jona, Muni, Bartra, Tello i ja poradzimy sobie z powodzeniem w pierwszej drużynie. Myślę, że wszystko będzie w porządku.
Podstawowym prawym obrońcą jest Dani Alves. Czy w wielu przypadkach służy ci dobrą radą?
Tak, oczywiście. Z Danim mam bardzo, bardzo dobre relacje. Staram się każdego dnia na treningu uczyć od niego i zapamiętywać wszystko, co robi. Jesteśmy dumni, że mamy w zespole najlepszego prawego obrońcę na świecie, dlatego muszę, jak najwięcej się od niego uczyć, aby zaprocentowało to w przyszłości.
Jordi Alba powiedział, że pierwszą rzeczą, jaką otrzymał po przyjściu do Barcelony było gratulacje twoje i Tello.
Tak, to prawda. Ja i Jordi zawsze mieliśmy bardzo dobre relacje. Znaliśmy się już wcześniej ze szkółki, kiedy graliśmy razem w piłkę w taksówce. Tak, tak, ciągle pamiętamy tamte dni. Wiele się zmieniło, na szczęście na lepsze i teraz zamiast wspólnego dzielenia taksówki, dzielimy ze sobą szatnię pierwszej drużyny. Rozmawiamy o wszystkim, wspominaliśmy razem także historię z taksówką i razem się z niej śmialiśmy.
Ostatnie pytanie. Czego oczekujesz od tego sezonu na wszystkich poziomach?
Oczywiście pierwszą rzeczą jest zostanie mistrzami olimpijskimi, po to tu jesteśmy. W pierwszej drużynie Barçy, podobnie jak w zeszłym sezonie, będę chciał wykorzystać każdą okazję - nawet najmniejszą. Będę musiał bardzo ciężko pracować, aby otrzymywać jak najwięcej minut.
Komentarze (44)