30 lat od zdobycia drugiego PZP

Gilu

12 maja 2012, 13:54

16 komentarzy

12 maja 1982 roku FC Barcelonie udało się ponownie sięgnąć po Puchar Zdobywców Pucharów po trzyletniej przerwie. Katalończycy po raz drugi w historii sięgnęli po to trofeum, a ich rywalem był Standard Liège.

W drodze do finału Barcelona wyeliminowała po drodze Botew Płowdiw (zwycięstwo 4:1 i porażka 0:1), Duklę Praga (porażka 0:1 i zwycięstwo 4:0), Lokomitive Lipsk (zwycięstwo 3:0 i porażka 1:2) oraz Tottenham Hotspur (remis 1:1 i zwycięstwo 1:0). Belgowie pokonywali Florianę FC (zwycięstwa 3:1 i 9:0), Vasas Budapeszt (zwycięstwa 2:0 i 2:1), FC Porto (zwycięstwo 2:0 i remis 2:2) oraz broniące pucharu Dinamo Tbilisi (dwa zwycięstwa po 1:0).

Dla Barcelony ten mecz był ostatnią szansą, na zdobycie jakiegokolwiek tytułu w sezonie 1981/82. W zakończonych 25 kwietnia rozgrywkach o mistrzostwo Hiszpanii lepszy od Katalończyków okazał się Real Sociedad, a w Copa del Rey już w 1/8 finału zostali oni wyeliminowani przez Atlético Madryt. Dla Standardu rok 1982 był już lepszy, gdyż wcześniej zapewnili sobie triumf w lidze belgijskiej.

Katalończycy nie najlepiej rozpoczęli spotkanie, bowiem już w 8. minucie stracili bramkę. Belgowie mieli rzut wolny, ale Arie Haan zamiast strzelać czy zagrywać górą, sprytnie podał do Benny’ego Wendta, który ustawił się za murem zawodników gospodarzy. Szwed zbiegł niemal do linii końcowej boiska, odegrał piłkę do Guya Vandersmissena, a Belg bez problemów pokonał Urrutiego. Barcelona próbowała odpowiedzieć, ale nie potrafiła pokonać ich bramkarza. Wyrównanie nastąpiło dopiero tuż przed przerwą. Rzut wolny z lewej strony pola karnego wykonywał Esteban Vigo i uderzył w stronę Allana Simonsena. Piłkę próbował złapać Michel Preud’homme, ale popełnił błąd mijając się z nią. Duński napastnik Barcelona strzelił głową bramkę do szatni.

Druga połowa była wyrównana, ale groźniej atakowała Blaugrana, głównie dzięki dobrej dyspozycji Simonsena i Lobo Carrasco. W 63. minucie przed polem karnym Standardu faulowany był Josep Moratalla. Simonsen postanowił rozegrać piłkę szybko do Quiniego, który wyprowadził Barçę na prowadzenie. Belgowie rzucili się odrabiania strat. Chwilowo obrona gospodarzy wyglądała wręcz dramatycznie, ale ostatecznie gościom nie udało się strzelić. Standard skończył mecz w dziesiątkę. W 85. minucie drugą żółtą kartkę ujrzał Walter Meeuws, który nie potrafił zrozumieć wcześniej decyzji sędziego o przyznaniu faulu Katalończykom.

Był to dopiero drugi w historii triumf FC Barcelony w rozgrywkach UEFA. Niecałe trzy miesiące później nowym zawodnikiem klubu został Diego Armando Maradona.

FC Barcelona – Standard Liège 2:1

  • 0:1 Vandersmissen (8’)
  • 1:1 Simonsen (45’+2’)
  • 2:1 Quini (63’)

Barcelona: Urruti, Gerardo, Migueli, Alexanko, Manolo, J. Sánchez, Moratalla, E. Vigo, Simonsen, Quini, Carrasco; Trener: Udo Lattek

Standard: Preud’homme, Gerets, Poel, Meeuws, Plessers, Vandersmissen, Daerden, Haan, Botteron, Tahamata, Wendt; Trener: Raymond Goethals

Żółte kartki: Migueli (25’), Manolo (83’) – Wendt (27’), Meeuws (30’), Haan (71’), Vandersmissen (85’)

Czerwona kartka: Meeuws (85’, druga żółta)

Arbiter: Walter Eschweiler (RFN)

Stadion / widzów: Camp Nou / 110.000

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze