5-10-15: RCD Espanyol

Gilu

5 maja 2012, 16:20

6 komentarzy

5-10-15 to cykl, w której prezentujemy spotkania Barcelony z danym rywalem, w danej rundzie 5-10-15 lat temu.

2006/07: FC Barcelona – RCD Espanyol 2:2

09.06.2007, 37. kolejka

Przed przedostatnią kolejką ligową Barcelona miała tyle samo punktów co Real Madryt, ale to Królewscy byli liderem w tabeli dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich (zwycięstwo 2:0 i remis 3:3). Szanse na mistrzostwo miała jeszcze Sevilla, która traciła dwa punkty do pierwszych dwóch zespołów. Espanyol walczył o miejsce w środku tabeli. W spotkaniu Frank Rijkaard nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Sylvinho i Javiera Savioli, z kolei Ernesto Valverde musiał sobie poradzić bez leczących urazy Pablo Zabalety, Davida Garcíi i Waltera Pandianiego.

Mecz z początku był kontrolowany przez Barcelonę, ale w 30. minucie Ivan de la Peña świetnie podał do Raúla Tamudo, a ten strzelił gola przerzucając piłkę nad próbującym interweniować Víctorem Valdésem. Wiedząc że w toczonym równolegle meczu Real Saragossa – Real Madryt gospodarze prowadzą 1:0, Katalończycy przycisnęli. W 43. minucie Leo Messi pokazał, że porównania łączące go z Diego Maradoną nie są przypadkowe. Tym razem Argentyńczyk wziął przykład ze swojego rodaka w nienajlepszy sposób, bowiem zdobył wyrównującą bramkę… ręką.

Po przerwie Barcelona dalej atakowała, co przyniosło efekt w 55. minucie, kiedy po raz kolejny gola strzelił Messi. Prowadząc Blaugrana dalej dominowała, ale bardzo spowolniła nie mając zbyt dużych chęci na podwyższenie rezultatu. Wszystko było w porządku do 89. minuty, kiedy Tamudo po raz drugi pokonał Valdésa ostatecznie ustalając wynik meczu.

Real Madryt również zremisował 2:2, przez co Barcelona musiała liczyć właściwie na cud w ostatniej kolejce. Potknięcia rywali nie wykorzystała również Sevilla, która na wyjeździe zremisowała z Mallorcą 0:0.

FC Barcelona – RCD Espanyol 2:2

  • 0:1 Tamudo (30’)
  • 1:1 Messi (43’)
  • 2:1 Messi (55’)
  • 2:2 Tamudo (89’)

Barcelona: Valdés, Zambrotta, Thuram, Puyol, van Bronckhorst (46' Oleguer), Xavi, Deco, Iniesta, Gudjohnsen (77’ Motta), Eto’o, Messi; Trener: Frank Rijkaard

Espanyol: Kameni, Lacruz, Jarque, Torrejón, Chica, de la Peña, Moisés (60’ Ángel), Riera (41’ Rufete), Coro (63’ Jonatas), Luis García, Tamudo; Trener: Ernesto Valverde

Żółte kartki: van Bronckhorst (38’), Deco (50’) – de la Peña (33’), Luis García (43’), Tamudo (43’), Moisés (51’)

Arbiter: Julián Rodríguez Santiago

Stadion / widzów: Camp Nou / 90.695

2001/02: FC Barcelona – RCD Espanyol 2:0

05.05.2002, 37. kolejka

Przedostatnia kolejka. Barcelona była piąta i do samego końca walczyła o udział w Lidze Mistrzów – tyle samo punktów miała czwarta Celta Vigo. Espanyol zajmował pozycję w dolnej części tabeli, ale był już pewny utrzymania się w Primera División. O mistrzostwo walczył Real Madryt, który miał cztery punkty straty do prowadzącej Valencii. Do derbów Blaugrana przystępowała z poważnymi brakami kadrowymi – z powodu kontuzji nie mogli zagrać Sergi Barjuán, Gabri García, Francesco Coco, Gerard López, Fábio Rochemback, Patrik Andersson i Rivaldo. Straty Los Pericos wyglądały skromniej – urazy leczyli Martín Posse i Toni Velamazán, a za kartki zawieszony był Pablo Rotchen.

Od początku przeważała Barcelona, ale piłkarze nie potrafili pokonać świetnie dysponowanego Alfredo Argensó. Bramka Espanyolu była wręcz oblężona. W końcu gol padł tuż przed przerwą. Fenomenalny tego wieczora Marc Overmars podał Patrickowi Kluivertowi wprost pod nogi, a Holender nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

W drugiej połowie podopieczni Carlesa Rexacha dalej kontrolowali grę i opłaciło się to w 75. minucie kiedy rezultat podwyższył Xavi Hernández. Wtedy gracze Espanyolu stracili nerwy i gra bardzo się zaostrzyła. Najpierw w 79. minucie drugą żółtą kartkę dostał Alex Fernández, ostatecznie goście kończyli mecz w dziewiątkę, gdy w 90. minucie z boiska wyleciał jeszcze Alberto Lopo.

Celta Vigo przegrała u siebie z Sevillą 1:2, dzięki czemu Barça awansowała na czwartą pozycję i walkę o grę w Lidze Mistrzów mogła przegrać już tylko ze sobą. W innych meczach Valencia pokonała Málagę 2:0, a Real Madryt zremisował bezbramkowo z Mallorką i to Los Ches zostali po raz piąty w historii zostali mistrzami Hiszpanii.

FC Barcelona – RCD Espanyol 2:0

  • 1:0 Kluivert (45’)
  • 2:0 Xavi (75’)

Barcelona: Bonano, Puyol (84’ Reiziger), Abelardo, F. de Boer, Motta, Xavi, Cocu, Luis Enrique (79’ Geovanni), Kluivert (73’ F. Navarro), Overmars, Saviola; Trener: Carles Rexach

Espanyol: Argensó, Navas, Soldevilla, Lopo, Ricardo, Alex Fernández, Paulo Sousa (73’ I. Díaz), Roger, Pacheco (67’ Palencia), de Lucas (90’ Català), Tamudo; Trener: Paco Flores

Żółte kartki: Motta (53’), Overmars (76’) – Lopo (34’), A. Fernández (58’), Soldevilla (74’), Navas (76’), Tamudo (81’)

Czerwone kartki: A. Fernández (79’, druga żółta), Lopo (90’, bezpośrednia)

Arbiter: Juan Ansuategui Roca

Stadion / widzów: Camp Nou / 55.000

1996/97: RCD Espanyol – FC Barcelona 2:0

09.02.1997, 23. kolejka

Druga Barcelona wyjeżdżała do szesnastego Espanyolu – były to ostatnie derby na Estadi de Sarrià, obiekcie który został wybudowany w 1923 roku. W związku z problemami finansowymi zarząd Los Pericos został zmuszony do zburzenia stadionu i przeprowadzki na Stadion Olimpijski. Jedynym kontuzjowanym zawodnikiem w kadrze Bobby’ego Robsona był Carles Busquets, z kolei Espanyol miał poważne straty – urazy leczyli Toni Jiménez, Nando Muñoz, Adolfo Aldana, Francisco López, Pacheta, Nenad Pralija i José Toril, a do tego zawieszony był Miguel Benítez.

Mecz zaczął się źle dla Barcelony. W 13. minucie o piłkę w polu karnym gości walczyli Fenando Couto i Mauricio Pochettino, ale sędzia odgwizdał karny za jakiś wyimaginowany faul. Do piłki podszedł Florin Răducioiu i pokonał Vítora Baíę. Kilka minut później Blaugrana przyjęła kolejny cios. Tym razem za czerwoną kartkę z boiska wyleciał Luís Figo. Portugalczyk uderzył w twarz Sebastiána Herrerę. Mimo gry z jednym zawodnikiem mniej to Barça była w posiadaniu piłki, ale Espanyol groźnie kontratakował. Jedyne lepsze sytuacje pod koniec połowy mieli Albert Ferrer i Sergi Barjuán.

Marzenia o osiągnięciu korzystnego wyniku zakończyły się właściwie na początku drugiej połowy. Espanyol przeprowadzał kolejną kontrę, a Laurent Blanc sfaulował we własnym polu karnym Jordiego Lardína. Do jedenastki ponownie podszedł rumuński napastnik i dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Barcelona nie potrafiła już się podnieść, do tego Sergi po strzale Gorana Bogdanovicia wybijał piłkę z linii bramkowej.

Porażka pozwoliła Realowi Madryt uciec już na osiem punktów. Do Barcelony na dwa oczka zbliżył się Betis Sewilla.

RCD Espanyol – FC Barcelona 2:0

  • 1:0 Răducioiu (14’, kar.)
  • 2:0 Răducioiu (49’, kar.)

Espanyol: Raúl, Cristobal, Herrera, Pochettino, Torres Mestre, Bogdanović, Brnović, Arteaga, Lardín, Luis (84’ Javi), Răducioiu (71’ Ouédec); Trener: Vicente Miera

Barcelona: Baía, Ferrer (46’ Giovanni), Couto, Blanc (80’ Amunike), Sergi, Popescu, Guardiola, Figo, Ronaldo, Luis Enrique, Pizzi; Trener: Bobby Robson

Żółte kartki: Torres Mestre (30’), Bogdanović (82’) – Guardiola (14’), Figo (14’), Ferrer (23’), Luis Enrique (61’), Couto (88’), Sergi (88’), Mourinho (asystent trenera)

Czerwona kartka: Figo (21’, druga żółta)

Arbiter: Carlos Megía Dávila

Stadion / widzów: Estadi de Sarrià / 30.000

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze