Mimo wylosowania broniącej tytułu Barcelony, z obozu Milanu bije duża pewność siebie. Włosi wiedzą, że trafili na najsilniejszą drużynę z całej stawki, ale są też przekonani, iż prezentują się teraz znacznie lepiej niż jesienią, kiedy potrafili zremisować na Camp Nou, a u siebie przegrali tylko jedną bramką.
- Jeśli wyeliminujemy Barçę, będziemy mieli wielkie szanse awansować do finału. Trafiliśmy na najlepszą drużynę świata, ale może nam się udać, bowiem od ostatniego meczu z Barceloną znacznie się poprawiliśmy. Milan zawsze daje z siebie to, co najlepsze. Nasza samoocena wzrosła, możemy awansować dalej - powiedział trener Rossonerich, Massimiliano Allegri.
Włoska prasa duży nacisk kładzie tymczasem na słowa Pepa Guardioli, który na wczorajszej konferencji prasowej powiedział, że "aby wygrać Ligę Mistrzów, trzeba pokonać najlepszych, a Milan ma fantastycznych graczy. Są liderem ligi włoskiej".
Allegri ma powody do optymizmu, bowiem powoli odzyskuje swoich zawodników, z których wielu w ostatnich tygodniach zmagało się z kontuzjami. Kevin Prince Boateng, który strzelił gola Barcelonie na San Siro, ma być gotowy do gry już w następnym ligowym meczu z Romą (dziś Milan gra z Parmą). Na dobrej drodze są także Gattuso, Seedorf, Van Bommel, Zambrotta i Pato, choć ich forma będzie wielką niewiadomą.
Komentarze (39)