Bramkarz APOEL-u Nikozja, Dionisis Chiotis, ma nadzieję, że w nagrodę za bohaterskie obrony w konkursie rzutów karnych we wczorajszym meczu przeciwko Olympique’owi Lyon będzie mógł ominąć Barcelonę.
W środowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy APOEL-em Nikozja i Olympique’iem Lyon doszło do konkursu rzutów karnych. Chiotis obronił wtedy strzały Alexandre’a Lacazette i Michela Bastosa, czym zapewnił swojemu zespołowi pierwszy w historii awans do ćwierćfinału rozgrywek. Jest to również największe osiągnięcie dla cypryjskiego futbolu.
Zadowolony bramkarz z Grecji chciałby, aby sen trwał nadal. A jego marzenia spełnią się łatwiej, jeśli na ich drodze nie stanie Leo Messi i spółka. „Osiągnęliśmy coś, o czym nikt nawet nie myślał przed rozpoczęciem sezonu. Teraz wszystko staje się poważniejsze. Musimy poczekać, aby dowiedzieć się, z kim zagramy w ćwierćfinale, ale nie mamy swoich preferencji – jedynie nie chcemy trafić na Barcelonę” – powiedział Chiotis.
Komentarze (25)