Warszawie nie zależy na szkółce Barcelony

IceMan

9 lutego 2012, 15:18

Sport.pl

136 komentarzy

"Mam nadzieję, że urzędnicy podejdą w końcu do nas ciepło i zaczną kierować się dobrem kilkuset dzieci, ich rodziców i polskiej piłki" - mówi dyrektor zarządzający warszawskiej szkółki Barcelony Witold Miller.

Dzielnicowy Ośrodek Sportu i Rekreacji przy ulicy Kawęczyńskiej, w sercu starej Pragi. Boisko z niewielkimi trybunami, obok nowy budynek z szatniami, salami konferencyjnymi. Od października ubiegłego roku mieści się tu jeden z czterech warszawskich centrów treningowych szkółki Barcelony - FCBescola Varsovia. Na zaśnieżonym boisku nikt w lutym nie trenuje. Młodzi piłkarze i trenerzy przenieśli się do sal. - "W La Masii trenujemy tylko na powietrzu, ale trzeba po prostu zaadaptować się do warunków" - mówi dyrektor techniczny szkółki, Hiszpan Carlos Ferrer Alos.

Pani dyrektor nic nie wie

Ale to nie mróz i śnieg stanowią tej zimy największe wyzwanie dla szkółki. Od grudnia, kiedy ze stanowiska dyrektora biura sportu w urzędzie miasta odwołany został Wiesław Wilczyński, pomysłodawca stworzenia akademii, FCBescola Varsovia została osierocona. Władzom stolicy Barcelona nie jest potrzebna. Po odejściu Wilczyńskiego miasto przestało być patronem szkółki, pozostały nimi Ministerstwo Sportu i Polski Komitet Olimpijski. - "Zrezygnowaliśmy z patronatu miasta, bo skoro nie mamy z ratusza żadnego wsparcia, nie będziemy nic robić na siłę" - mówi dyrektor Miller.

- "Prezydent Warszawy udzieliła patronatu szkole piłkarskiej FC Barcelony we wrześniu 2011 r. W przygotowanej przez biuro sportu i rekreacji oraz biuro edukacji opinii wskazywano, jak cenny jest ten projekt. Tym większe zdziwienie wywołuje fakt, że na oficjalnej stronie szkoły FCBescola.pl w patronatach nie ma miasta stołecznego"  - odpowiada rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Brak wsparcia ze strony miasta oznacza też wyższy czynsz za wynajem boisk dla Escoli. - "Potraktowano nas jak firmę, nie jak klub czy stowarzyszenie. Od stycznia płacimy za godzinę dzierżawy nie 250 złotych, ale 500. Nie ukrywam, że przysporzyło nam to kłopotów. Szukamy sponsorów, nie chcemy podwyższać opłat dla rodziców" - zapowiada Miller.

Całość artykułu możecie przeczytać: tutaj.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (136)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze