Na konferencji przed meczem z Valencią zapytano Pepa, o co poprosi Xaviego w meczu po powrocie do gry. Trener odpowiedział z nutką ironii: "O trzy gole i trzy asysty". Wprawdzie Xavi nie podpisał się pod hat-trickiem, ale miał ogromny udział w grze. Strzelił gola, który przypieczętował awans do finału Pucharu Króla. Camp Nou oszalało z radości.
Drobna niedyspozycja w łydce nie pozwoliła mu zagrać na Mestalla w pierwszym półfinałowym meczu w Pucharze Króla ani w lidze przeciwko Realowi Sociedad. Jego nieobecność zbiegła się w czasie ze słabszą formą Barçy, daleką od doskonałości, bez precyzji w podaniach. Xavi siedział na ławce, Mister wolał go oszczędzić. "Xavi potrzebuje odpoczynku" – uznał. Przerwa dobrze mu zrobiła i zawodnik naładował baterie. Jego obecność na boisku, jego spokój, perspektywa i inteligencja napisały precyzyjny scenariusz. Golem, którym pokonał bramkarza Diego Alvesa, wyrównał swój strzelecki rekord z sezonu 2008/09. Był to czas, kiedy Guardiola zadebiutował jako trener pierwszej drużyny. Xaviemu udało się zdobyć wówczas dziesięć bramek. Tym samym pobił swój rekord z poprzedniego sezonu pod wodzą Rijkaarda.
W sumie w tym sezonie zdobył już sześć goli w lidze, jeden w Lidze Mistrzów, jeden na Klubowych Mistrzostwach Świata oraz dwa w Pucharze Króla: wczorajszy gol przeciwko Valencii oraz gol przeciwko L’Hospitalet w pamiętnym meczu 9:0. Ciekawostką jest, że obydwa gole zostały zdobyte po asystach Cesca na Camp Nou. Przeciwko Valencii Cesc wyczarował mistrzowskie podanie, a Xavi precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Xavi zdobywa gole w meczach wielkiego kalibru. Przeciwko Milanowi na San Siro, gdzie Barça wygrała 3:2, w lidze przeciwko Realowi Madryt na Santiago Bernabéu 3:1 oraz 4:0 przeciwko Santosowi w finale Mistrzostw Klubowych w Japonii. Mając na uwadze, że w finale Pucharu Króla w 2009 roku również strzelił w meczu Athletic de Bilbao, można śmiało powiedzieć, że te rozgrywki należą do niego.
Jeśli byłaby to koszykówka, Xavi uzyskałby double-double, ponieważ oprócz dziesięciu goli ma także na koncie dziesięć asyst. Dla Barçy Pepa przez ostatnie cztery lata Xavi okazał się być jednym z kluczowych zawodników, który zdobył z drużyną trzynaście na szesnaście możliwych pucharów. Xavi był powołany do gry w 173 meczach na 223. W tym sezonie na 40 spotkań nie zagrał tylko w ośmiu.
Komentarze (26)