Na wczorajszej konferencji prasowej José Mourinho pogratulował Barcelonie zwycięstwa w Klubowych Mistrzostwach Świata, dodając jednak, że od tych dwóch "meczyków" ważniejsze jest wygranie Ligi Mistrzów.
- Zawiść jest bardzo złą cechą. Jesteśmy mistrzami świata i niektórych to boli - odpowiedział Dani Alves, zapytany o słowa portugalskiego trenera Realu Madryt. - Zawsze mówię, że Mourinho to człowiek, który gra swoją rolę i zawsze stara się zdyskredytować osiągnięcia innych. Wydaje się, że znaczenie ma tylko to, co on sam osiąga. Zazdrość jest bardzo złą cechą. Jesteśmy najlepsi na świecie i są tacy, których to boli - dodał.
- Obecnie to my jesteśmy mistrzami świata i to innych denerwuje. Nas nie interesuje Madryt, bo nie czujemy się gorsi od nich, a skoro nie jesteś gorszy, krytyka ci nie przeszkadza. Ale teraz jest inaczej, bo stale dyskredytuje się to, co robimy. Zawsze jest jakieś "ale", jakieś "por qué?" (hiszp. dlaczego - przyp. red.), tego nie rozumiem. Ale zdaję sobie sprawę, że słowną wojnę z nimi przegramy, dlatego staramy się odpowiadać na boisku - tłumaczył.
Brazylijski obrońca nie koncentrował się jednak tylko na rywalizacji z Realem i podkreślał "spektakularny" bilans swojego zespołu w 2011 roku. - Czasami brakuje przymiotników, aby określić radość i zaszczyt, które daje bycie częścią tej drużyny. Podkreślał również rolę Pepa Guardioli. - Jego wielką zasługą jest to, że przywrócił do życia prawdziwy futbol. Liczyły się wyniki, ale nie było to zbyt efektowne. Pep to zmienił. Gramy po to, aby wygrywać, ale udało się także wrócić do dobrego futbolu, który cieszy ludzi. Naszym głównym celem jest to, aby Pep został tu na długi czas, ponieważ jest sercem tej drużyny, sercem klubu - wyjaśniał Alves, który mimo że nie zagra w meczu z Hospitalet, będzie trenował z drużyną do 22 grudnia.
Dani wspomniał także o swoim rodaku Neymarze, z którym mierzył się w niedzielnym meczu z Santosem. - Mam nadzieję, że Neymar może do nas trafić. Zawsze mówiłem, że wniósłby do zespołu coś innego, coś wyjątkowego. Z pewnością Barcelona to najlepszy klub, aby mógł rozwinąć swój talent - stwierdził i w ostatnim zdaniu znów nawiązał do Realu. - Neymar jest chwalony na całym świecie, ale nie zobaczymy tego w Realu Madryt. Nie są na tyle pokorni, aby to zrobić.
Komentarze (63)