Piqué uważa, że zwycięstwo w klasyku na Santiago Bernabéu było moralnym zastrzykiem, aby podjąć z maksymalnymi ambicjami wyzwanie wygrania Klubowych Mistrzostw Świata.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej gry i z rezultatu na Bernabéu" – zapewnił. Jednakże nie chciał dużo mówić na temat odwiecznego rywala i ograniczył się do stwierdzenia: "My jesteśmy tutaj, oni grają w Pucharze Króla".
Piqué podkreślił wielką siłę swojej drużyny podczas meczu w Madrycie, przede wszystkim ze względu na niefortunny początek spotkania i gol Benzemy: "Wiedzieliśmy, że możemy wygrać, ale trzeba było to jeszcze zrobić. Jedną rzeczą jest mieć pewność co do swoich możliwości, drugą potrafić coś zrobić. Zaczęliśmy mecz w najgorszy z możliwych sposobów, ale udało się nam to naprawić. Wyjechaliśmy z odczuciem, że potrafimy naprawdę dobrze grać"
Odnośnie zmian taktycznych zrealizowanych podczas meczu, Piqué zaznaczył: "Jest to bardzo dobre, ponieważ daje różnorodność taktyczną i możliwość zmiany przebiegu spotkań w zależności od rywala".
Jeśli chodzi o adaptację do nowej strefy czasowej, obrońca Barçy przyznał: "Nie jestem przyzwyczajony do jet lag i do długich lotów".
Ostrzegał też przed konkurencją mówiąc, że wciąż nie wiedzą zbyt dużo na temat pozostałych drużyn z Mundialito.
I dodał: "Ludzie mogą mówić, że gramy bardzo dobrze, ale do historii przechodzi się tylko dzięki zdobytym tytułom. W takim momencie jak ten, nie możemy zaprzepaścić naszej szansy".
Komentarze (28)