Ibrahim Afellay doskonale zdaje sobie sprawę, iż po wyleczeniu kontuzji, bardzo ciężko będzie mu o miejsce w składzie FC Barcelony. Pomocną dłoń holendrowi wyciągnął jego były klub, PSV Eindhoven do którego 25-latek może powrócić.
Skrzydłowemu reprezentacji Oranje nie będzie łatwo wrócić do pełnej sprawności po zerwaniu więzadeł krzyżowych przednich w lewym kolanie. Fatalnej kontuzji Ibi nabawił się 22 września, a jego powrót przewidywany jest na marzec. W tym okresie Barça będzie na ostatniej prostej w walce o najważniejsze trofea. Trudno sobie wyobrazić, iż w takiej sytuacji Afellay może liczyć na systematyczną grę. Istnieje prawdopodobieństwo, iż do końca sezonu 2011/12 Ibrahim zostanie wypożyczony do klubu w którym się wypromował.
Byłaby to sytuacja bez precedensu po tym jak w ubiegłym roku, Afellay przeniósł się do Barcelony za 3 miliony euro, właśnie z PSV Eindhoven. Po roku spędzonym na Camp Nou, Ibrahim mógłby wrócić na Philips Stadium, jednak tylko w formie wypożyczenia.
Pomocnika w Eindhoven z otwartymi rękoma przyjąłby trener PSV, Fred Rutten, który zawsze był zwolennikiem talentu 25-letniego gracza. Afellay do klubu z Eredivisie mógłby wrócić już w styczniu i tam kontynuować rehabilitację. Do końca sezonu grałby w barwach PSV.
Także Bert van Marwijk, szkoleniowiec reprezentacji Holandii jest za półrocznym powrotem swojego podopiecznego dla Eindhoven. Pomysł, który na pierwszy rzut oka może się wydać szalony, w konsekwencji może pomóc zarówno PSV, jak i Barcelonie, reprezentacji Holandii i przede wszystkim graczowi, który po wyleczeniu urazu będzie potrzebował częstej gry by wrócić do formy.
W połowie 2012 roku, w Polsce i na Ukrainie odbędzie się Euro 2012, a dotychczas pozycja Afellaya w pierwszym składzie Oranje była niezagrożona. By pomocnik mógł wrócić do pierwszego składu kadry, będzie potrzebował częstych występów, a to może mu zaoferować PSV. Forma Ibiego po wyleczeniu kontuzji będzie jedną wielką niewiadomą, ale van Marwijk zapewnił piłkarza Barcelony, iż ten pojedzie na Euro, nawet wtedy, gdy nie będzie w pełni formy.
Komentarze (80)