Kto zostanie, a kto odejdzie z Barcelony?

IceMan

12 listopada 2011, 13:34

Marca

79 komentarzy

Cuenca, Montoya, Bartra, Rafinha i Dos Santos. Co łączy tych piłkarzy? Każdemu z nich po obecnym sezonie kończy się kontrakt. Już w styczniu wszyscy wyżej wymienieni zawodnicy będą mogli negocjować transfer do innego klubu. Barcelona nie będzie walczyła o każdego ze swoich wychowanków.

Andoni Zubizarreta ma spory ból głowy. W najbliższych tygodniach wraz z resztą zarządu będą analizować przyszłość kilku graczy zespołu rezerw. Aż pięciu zawodnikom drugiego zespołu Barcelony, 30 czerwca 2012 roku kończą się umowy. A to oznacza jedno, za niespełna dwa miesiące będą mogli negocjować swój transfer.

Sztab techniczny klubu ze stolicy Katalonii musi przeanalizować, którzy z graczy mają szansę trafić do pierwszego zespołu, którzy zostaną w drużynie rezerw, a którzy odejdą. Zarówno Cuenca, Montoya, Bartra, Rafinha jak i Dos Santos nie powinni mieć problemów z ewentualnym znalezieniem nowego pracodawcy.

Isaac Cuenca

Objawienie. Guardiola jest przekonany, że to kolejny diament z La Masii, który może na stałe dołączyć do pierwszego zespołu. Miał ‘na chwilę' zastąpić kontuzjowanych Pedro i Alexisa, ale zrobił furorę. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2012, ale Barça zapewnia, iż zaproponuje piłkarzowi nowy kontrakt. Jak na razie oferty dla Isaaca nie ma, jednak nowy kontrakt jest kwestią czasu. Cuenca skomplikował przyszłość Femenii, który w przyszłym sezonie ma dołączyć do pierwszego zespołu. Bezapelacyjnie wygrał rywalizację z byłym graczem Herculesa Alicante.

Martin Montoya

Montoya nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony europejskich klubów. Mimo iż gra w zespole rezerw, jego talent został dostrzeżony przez samego Vicente del Bosque, który już powołał młodego defensora do dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Przypadek Martina jest bardzo złożony. Oferta nowego kontraktu już od jakiegoś czasu leży na stole, jednak zawodnik jak na razie jej nie zaakceptował. Wiadomo jedynie, iż dla samego gracza jest to dobra oferta pod względem finansowym. Montoya zdaje sobie jednak sprawę, iż za niespełna dwa miesiące będzie mógł negocjować swój ewentualny transfer. Jednym z klubów, który walczy o Montoyę jest Benfica Lizbona. Wychowanek Barçy wie również, iż w przypadku awansu do pierwszego zespołu czeka go walka o pierwszy skład z Danim Alvesem, który u Pepa jest nietykalny. To własnie z tego powodu Montoya wciąż nie podjął decyzji dotyczącej swojej przyszłości. Według spekulacji, młody gracz w najbliższych dniach podejmie ostateczną decyzję. Albo przedłuży kontrakt, albo odejdzie za darmo.

Marc Bartra

Marca Bartra ma bardzo jasny cel. Gra w pierwszym zespole. Dlatego podobnie jak w przypadku Montoi, piłkarz wciąż nie zadecydował o swojej przyszłości. Bartra w kontrakcie chciał zapisu z gwarancją awansu do pierwszego zespołu, na co nie przystał Klub. Taki zapis widnieje w umowie Femenii, jednak na podobne rozwiązanie ws. Bartry nie przystano. Barcelona mając w zanadrzu Muniesę nie może zagwarantować Bartrze awansu. Nie można również zapominać, iż w pierwszym zespole jest już Andreu Fontás, który w ogóle nie gra...

Rafinha

Przyszłość Rafinhi wydaje się być w Barcelonie. Jego umowa niedługo wygasa, a piłkarz zdaje sobie sprawę, iż na razie nie zagra w pierwszym zespole. Młodszy brat Thiago ofertę przedłużenia kontraktu ma na stole i wszystko wskazuje na to, iż wkrótce ją zaakceptuje. 18-letni Alcantara wie, że ma jeszcze czas by powalczyć o miejsce w drużynie Guardioli.

Jonathan Dos Santos

Z końcem sezonu wygasa także umowa 22-letniego Meksykanina i wydaje się, iż młodszy z braci Dos Santosów ma najmniejsze szanse na awans do pierwszego zespołu spośród wszystkich wymienionych wyżej piłkarzy. W Barcelonie B gra jako pomocnik, w drużynie Pepa jest ustawiony na prawej stronie obrony. Jest bliższy odejścia aniżeli pozostania w stolicy Katalonii. Najprawdopodobniej odejdzie do innego klubu.

Kiko Femenia

Piłkarz za którego latem tego roku zapłacono 2 miliony euro jest graczem zespołu rezerw, jednak w swojej umowie ma zapis o obowiązkowym awansie do pierwszej drużyny po zakończeniu obecnego sezonu. Jak na razie nie zachwyca nawet w Barcelonie B.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (79)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy