Konflikt Zlatana Ibrahimovica z Pepem Guardiolą nie był tylko wymysłem mediów. Szwedzki piłkarz kilkukrotnie obraził trenera FC Barcelony podczas swojego pobytu w stolicy Katalonii - donosi szwedzka Aftonbladet ujawniając fragmenty autobiografii krnąrbnego napastnika.
Jak na razie ujawniono tylko 1 rozdział piłkarskiej autobiografii, ale tak ostrych słów pod adresem szkoleniowca Mistrza Hiszpanii nie spodziewali się chyba nawet fani Barcelony.
Skandal na El Madrigal
Ibrahimovic już kilka tygodni temu obiecał, iż jego autobiografia w świecie mediów wywoła wiele kontrowersji i najwyraźniej nie rzucał słów na wiatr. Już pierwszy rozdział ujawnia echa jego konfliktu z Pepem Guardiolą. Po meczu Barcelony z Villarreal na El Madrigal, kiedy Zlatan po raz kolejny (po meczu Ligi Mistrzów z Interem) usiadł na ławce kosztem Bojana. "Krzyczałem, nie masz jaj! I wiele innych gorszych słów", pisze w swojej książce Ibrahimovic. "Przy Mourinho jesteś gów***, możesz isć do diabła".
Szwed w swojej autobiografii ujawnił, iż w tamtym momencie kompletnie stracił nad sobą kontrolę. "Byłem kompletnie szalony. Bałbym się na miejscu Guardioli, pewnie czuł się strasznie."
Zazdrość do Messiego, Xaviego i Iniesty
Ibra wyznaje także, iż denerwowało go to, iż pozycja w zespole Lionela Messiego była niepodważalna. Guardiola akceptował jego zachcianki i zgadzał się na grę Argentyńczyka na pozycji środkowego napastnika, gdzie nominalnie miał grać Szwed. Napastnik Milanu podkreśla także, iż nie mógł zachowywać się jak Messi, Xavi czy Iniesta, który byli jak uczniowie uważnie słuchający swojego nauczyciela.
Zniesmaczenie brakiem sportowych samochodów
Konflikt piłkarza z Guardiolą miał podłoże nie tylko sportowe. Pep miał rzekomo zakazać piłkarzom jeżdzenia sportowymi samochodami Ferrari czy Porsche, chciał by zawodnicy jeździli tylko samochodami Audi, który jest sponsorem katalońskiego Klubu. Pep chciał by Zlatan "twardo stąpał po ziemi", jednak ten był prawdziwą tykającą bombą.
Mister zakazując jazdy superszybkimi samochdami kierował się dobrem zawodników, tym bardziej, iż sam Zlatan nigdy nie ukrywał swojej ekscytacji do szybkiej jazdy samochodem. "Zawsze jeżdżę jak wariat. Jeździłem ponad 300 km/h, nie zwracałem uwagi na policję. Nie muszę o tym myśleć."
Transfer do Realu przynętą Raioli
Kolejnymi ujawnionymi kulisami Ibrahimovica był plan jego agenta, Mino Raioli, który wymusił na Barceloenie transfer do Milanu. "Po podpisaniu kontraktu z Villą, wiedziałem, że nie ma dla mnie miejsca. Zrobiliśmy to, co uważaliśmy za słuszne i posłużyliśmy się Madrytem. Dzięki temu szybciej udało się odejść do Milanu."
Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na ujawnienie pozostałych rozdziałów autobiografii Zlatana...
Komentarze (188)