To piłkarz totalny. On wszystko robi dobrze. Znakomicie podaje, drybluje, gra jakby pod rytm muzyki i jest, pod wodzą Pepa Guardioli, najlepszym strzelcem na świecie.
Nieoceniona decyzja Joana Laporty o zatrudnieniu na stanowisku trenera pierwszej drużyny okazała się sukcesem do maksymalnego rozwinięcia talentu Lionela Messiego. To właśnie szkoleniowca z Santpedor należy uznać za głównego architekta sytuacji w jakiej znalazł się Argentyńczyk, który zmierza na sam szczyt piłkarskiego świata gdzie zasiadają nietykalni Pelé i Diego Armando Maradona.
Przed zmianą na ławce trenerskiej Barçy Messi udowodnił, że stać go na wiele. Na eksplozję jego talentu było jednak jeszcze zbyt wcześnie, był zbyt młody, a główną rolę w zdobywanych golach odgrywał wówczas Samuel Eto’o. Argentyńczyk był wówczas przywiązany do prawego skrzydła, nie posiadając takiej swobody, jaką ma obecnie.
Pep Guardiola zdołał zrozumieć, że umieszczenie Leo, na której z pozycji ma swoje odniesienie tylko w teorii, ponieważ ogromna mobilność i zdolność opanowania wszystkich aspektów, sprawia, że jego obecność można spodziewać się w każdym sektorze boiska. Gra Messiego staje się więc wówczas jeszcze bardziej nieprzewidywalna.
Warto zapoznać się z ‘liczbami Messiego’, które zbiera od momentu jego debiutu w pierwszym zespole. Z sezonu na sezon, wykluczając ostatnie rozgrywki z Frankiem Rijkaardem na ławce trenerskiej, osiągi napastnika z Rosario są coraz lepsze.
Podczas, gdy trenerem Barçy był Frank Rijkaard, Lionel Messi zagrał w 110 spotkaniach strzelając 42 gole. W swoim debiutanckim sezonie, gdy miał tylko siedemnaście lat (2004/2005) zdobył jedną bramkę w dziewięciu meczach (średnia 0,11 gola na spotkanie), w kolejnym trafił ośmiokrotnie w 25 pojedynkach (0,32), podczas trzeciego sezonu w pierwszej drużynie strzelił 17 goli w 36 meczach (0,47). Nieznaczne zatrzymanie rozwoju strzeleckiego (przynajmniej w teorii) przyszło podczas rozgrywek w latach 2007/2008; 16 trafień na 40 rozegranych meczów (0,40).
Do pewnego czasu Lionel Messi musiał szukać swojego miejsca za Samuelem Eto’o, a od czasu do czasu – Thierry’m Henry, czym nieco ułatwiał zadanie defensorom, którzy mogli lepiej czytać jego grę. Od samego początku Guardiola darzył Messiego zaufaniem, jednak podczas pierwszego sezonu z katalońskim trenerem na ławce głównym odpowiedzialnym za gole był Samuel Eto’o, w kolejnym – niezdyscyplinowany Zlatan Ibrahimović.
Jednak nawet obecność nominalnych ‘dziewiątek’ nie wpływała na strzelecki rozwój. Od debiutanckiego sezonu Guardioli (2008/09) skuteczność i magia argentyńskiego gwiazdora mnożyły się. Na samym początku drogi Pepa Messi był już bardziej dojrzały, świadomy wyjątkowego potencjału, strzelając 38 goli w 51 meczach i uzyskując średnią 0,75 bramki na spotkanie.
Kolejne rozgrywki pozwoliły ‘rozrosnąć się’ Messiemu piłkarsko na dobre. Ze Zlatanem Ibrahmoviciem, jako partnerem w ataku, Leo strzelił 47 goli w 53 pojedynkach (0,89). Wydawał się to wynik nie do pobicia, jednak poprawił go sam Argentyńczyk, którzy w następnym sezonie grał już jako ‘fałszywa dziewiątka, był autorem 53 bramek w 55 meczach (0,96).
Otrzymując drugą z rzędu Złotą Piłkę Messi miał 23 lata, teraz jego statystyki stają się jeszcze bardziej nieprawdopodobne. Już w poprzednim sezonie Argentyńczyk był bliski przekroczenia bariery ponad jednej bramki na mecz.
Wydaje się jednak, że teraz jest na najlepszej ku temu drodze. Obecne rozgrywki zaczął wyśmienicie i jeśli nie spuści z tonu, nic nie stanie mu na przeszkodzie do tak wspaniałego wyczynu. Na chwilę obecną, po 17 rozegranych meczach średnia strzelonych bramek przez Leo wynosi 1,29 (22 gole).
Bez wątpienia Messi czuje się w obecnym sezonie jeszcze bardziej swobodnie – wszystko dzięki dołączeniu do zespołu piłkarzy takich, jak Thiago i Cesc, którzy dają jeszcze więcej wariantów rozgrywania akcji.
Przeliczając na minuty zdobywane przez Argentyńczyka na przestrzeni ostatnich lat bramki, wyjedzie nam, że za kadencji Rijkaarda Messi umieszczał piłkę w siatce co 176 minut. Od momentu przejęcia sterów przez Guardiolę czyni to, co 87 minut. W obecnym sezonie Argentyńczyk jest autorem gola średnio po każdych… 66 minutach.
Komentarze (43)