Tito Vilanova: Superpuchar jest najmniej znaczącym tytułem - wywiad

IceMan

4 sierpnia 2011, 15:37

18 komentarzy
Asystent Pepa Guardioli, Tito Vilanova niezbyt często udziela się mediach. Jeśli już jednak zgodzi się na rozmowę, mówi z wielką dostojnością sprawiając, iż wywiady z nim są wyjątkowe. Nie inaczej jest i tym razem.

Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z Tito Vilanovą.

Fani zastanawiają się jak zespół będzie wyglądał w pierwszym oficjalnym meczu nowego sezonu, w walce o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt, który odbędzie się 14 sierpnia na Santiago Bernabéu.

Będziemy chcieli uzyskać jak najlepszy rezultat w danych okolicznościach.

Jakie to okoliczności?

Mamy piłkarzy, którzy nadal przebywają na wakacjach, a także graczy, którzy zmagają się z kontuzjami. Wpuszczanie ich przedwcześnie na boisko byłoby błędem. Wakacje to dla piłkarza rzecz święta.

Superpuchar i fakt, iż zagracie o niego z Realem Madryt wydaje się być ważny jak nigdy

Myślę, że ze wszystkich tytułów, które możemy zdobyć w tym sezonie, Superpuchar jest najmniej ważny. Po trudach poprzedniego sezonu, nie dysponujemy wszystkimi zawodnikami. Zapewne będą grali inni. Wszyscy muszą być wypoczęci, zarówno psychicznie jak i fizycznie ponieważ czeka nas ciężki sezon.

Leo Messi przebywa w Argentynie w obecności Juanjo Brau'a. W jakiej dyspozycji Leo będzie 8 sierpnia?

Wiemy, że wszystko jest w porządku. Leo chciał dołączyć do drużyny podczas tournee po Stanach Zjednoczonych, ale nie wyraziliśmy na to zgody. Należy mu się odpoczynek, szczególnie psychiczny. Nie zmienimy stylu pracy, który sprawdza się od 3 lat tylko dlatego, że o Superpuchar gramy z Realem. O Leo możemy być spokojni, on zawsze chciałby grać.

Jest gotowy na starcie z Realem?

Zobaczymy, kiedy przyleci do Barcelony. Może zagra 40, 60 minut, a może cały mecz.

W stolicy Superpuchar ma duże znaczenie...

Z pewnością. Jeśli klub wygrywa pierwszy puchar od 3 lat, to chciałby to kontynuować. Szczerze mówiąc nie myślę ani o Realu ani o Superpucharze.

Znów mówi się o wąskim składzie Barçy.

Wszystko zależy od ewentualnych kontuzji. Jeśli te się przytrafią, skorzystamy z zawodników Barçy B. Zarówno Pep jak i ja byliśmy zwolennikami wąskiego składu, wychodzimy z założenia, że każdy powinien otrzymać odpowiednią ilość minut by czuć się ważną częścią zespołu. To jeden z kluczy do sukcesu naszego zespołu. Wszyscy piłkarze czują, że odgrywają ważną rolę w zespole.

Estiarte powiedział wczoraj, iż nigdy nie widział tak zjednoczonej drużyny jak Barca.

Zgadzam się z nim. Kluczowym aspektem jest to, że zdecydowana większość piłkarzy zna się od wielu lat, od najmłodszych kategorii wiekowych. Są przyjaciółmi z dzieciństwa. Tacy gracze dominują w szatni. Ci, którzy przychodzą z zagranicy muszą się do tego przystosować, nie odwrotnie. Muszę również przyznać, iż jeśli pracujesz w miejscu, gdzie czuć klimat sukcesu, gdzie jest harmonia, wszystko staje się łatwiejsze.

Z innej beczki: Cesc Fábregas. Co mógłby wnieść do zespołu?

Pierwszą rzeczą o której chcę powiedzieć to, że Cesc może grać w każdym klubie na świecie, jednak nie ukrywa swojego przywiązania do Barcelony. Mimo iż w innych klubach mógłby dostać więcej pieniędzy. Co wniósłby do zespołu? Z większością zawodników zna się doskonale, ma wielki potencjał, jest stąd. Jest również uniwersalnym graczem, może grać na kilku pozycjach.

Z Ceskiem Barça byłaby jeszcze lepsza?

Cesc pasuje do naszej szatni, gdzie ma wielu przyjaciół. Jego adaptacja przebiegłaby bardzo szybko, wie jak grać, nic nie musielibyśmy zmieniać w naszym systemie. Staramy się o niego od 2008, ale musimy przestrzegać pewnych zasad.

Chcesz go w Barcelonie?

Na razie jest graczem Arsenalu, musimy szanować jego obecny klub i Wengera. Oczywiście, że chcielibyśmy by dołączył do nas jak najszybciej, ale mamy jeszcze czas.

Alexis dołączy do zespołu 8 sierpnia. Jesteś zadowolony z tego, że udało się go sprowadzić?

Tak, jesteśmy przekonani, że będzie bardzo ważny dla Barçy. Bardzo ciężko znaleźć kogoś, kto mógłby wskoczyć do pierwszego składu w którym gra najlepszy piłkarz świata, ośmiu mistrzów świata z reprezentacją Hiszpanii czy Dani Alves. Alexis da nam nową jakość.

Dlaczego?

W dzisiejszych czasach ciężko znaleźć piłkarza, który tak dobrze pasuje do naszego zespołu. Długo go obserwowaliśmy, wiele nauczył się od Bielsy. Jest bardzo pracowity, gra dobrze w obronie i taktycznie. Poza tym jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie w pojedynkach jeden na jeden.

Czy to prawda, że chciał wziąć udział w tournee?

Tak, to prawda, ale chcieliśmy by odpoczął. Jesteśmy z niego dumni, ponieważ w innych klubach mógłby dostać znacznie więcej pieniędzy, jednak wybrał właśnie nas. Jest bardzo wartościowym człowiekiem.

Drugą stroną medalu jest Bojan. Zostawił słodko-gorzki smak mówiąc o relacjach z Pepem.

Podjęliśmy decyzję, że odejdzie do Romy. To chłopak, którego wszyscy kochamy. Zawsze pomagał zespołowi, ale w ciągu czterech lat nie grał regularnie. Zasługuje na to. Pamiętajmy, że w Barcelonie musiał konkurować z Eto'o, Messi czy Villą, co nie jest łatwe. Wszyscy oczekiwali od niego niesamowitych rezultatów, od razu.

Thiago. Boisz się, że ‘boom' jaki powstał wokół niego może mu zaszkodzić?

Nie. Znamy go od wielu lat i wiemy na co go stać. Ma wspaniałą osobowość. Nie martwi się ciśnieniem, które znajduje się wokół niego. Ludzie już porównują go do tego czy innego piłkarza, ale nie na tym ma to polegać. Musimy być spokojni, Xavi czy Iniesta w wieku 20 lat nie byli tak dobrzy jak są teraz. Thiago też będzie jeszcze lepszym piłkarzem, ale musi być cierpliwy. Wszystko przyjdzie z czasem.

Nie jesteś zaniepokojony tym, co się dzieje wokół Gerarda Piqué?

Nie, widzimy go codziennie, zawsze jest spokojny i uśmiechnięty, tryska humorem. Jest bardzo naturalny.

Porozmawiajmy o Realu. Myślisz, że w nadchodzącym sezonie znów będą zachowywali się tak jak w sezonie poprzednim.

Taki stan rzeczy utrzyma się tak długo, jak Barça będzie wygrywała tytuły. Dla mnie osobiście nie robi to żadnego wrażenia, niech mówią, co chcą.

Czego spodziewasz się po Mourinho?

Nie zaprzątam sobie tym głowy. Nie musimy martwić się ich problemami. Zajmujemy się sobą, cieszymy się codzienną pracą i wyzwaniami, które na nas czekają.

Mówiąc o wyzwaniach, widzisz zjednoczony zespół?

Bardziej niż kiedykolwiek. To niesamowite, jak ambitny mamy zespół. Jeszcze przed pójściem na urlop mówili o kolejnym Mistrzostwie Hiszpanii i zostaniu pierwszym zespołem w historii, który dwa razy pod rząd wygra Ligę Mistrzów. Ten zespół jest bezcenny. Myślisz, że znajdziesz inny zespół, który po tylu sukcesach nadal jest tak ambitny i chętny do pracy? To niemożliwe.

W tym sezonie znów będą rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu Guardioli.

Nie mam pojęcia jak się wszystko potoczy. Nie martwię się tym. Żyję z dnia na dzień, zobaczymy jak będzie. Ludzie powinni być cicho, ponieważ Pep chce pozostać w Barcelonie, czuje się tu wspaniale. Zdaje sobie sprawę z tego, że piłkarze są bardzo zadowoleni ze współpracy z nim. To jego dom.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy