Co z obroną?

KeyNew

27 lipca 2011, 11:52

50 komentarzy
Największe nazwiska są łączone tego lata z Realem Madryt i FC Barceloną i wiele z nich dołączyło do tych drużyn - szczególnie do Realu. Chilijski napastnik Alexis Sánchez został oficjalnie zawodnikiem Dumy Katalonii w poniedziałek, a drużyna José Mourinho, przebywająca obecnie w trasie, wypróbowywała nowe nabytki: lewego obrońcę Fábio Coentrão (w bardziej zaawansowanej roli niż obrońcy), skrzydłowego José Maríę Callejóna i środkowych Nuriego Şahina i Hamita Altintopa. Ponadto, Madryt ciągle ma nadzieję na sprowadzenie napastnika; Neymara, Sergio Agüero, Carlosa Téveza bądź Adebayora, podczas gdy Barça wciąż walczy o Ceska Fábregasa.

Ale co z obrońcami? W zeszłym sezonie Pep Guardiola miał notoryczne problemy z optymalnym zestawieniem obrony, a mimo to Barcelona w lidze straciła tylko 21 bramek. Pep zmuszony był do żonglowania składem podczas nieobecności kapitana Carlesa Puyola. Barcelona przegrała w tamtym sezonie pięć spotkań, a we wszystkich meczach zakończonych porażkami brakowało właśnie Puyola. Jego obecność powoduje, że na wyżyny swoich umiejętności wznoszą się zawodnicy grający z nim w formacji obronnej- choćby Piqué. Kłopoty Carlesa z kolanem spowodowały, że po Świętach Bożego Narodzenia pojawił się ona na boisku tylko w siedmiu meczach i zaliczył w sumie 377 minut gry.

Pod nieobecność swego kapitana, Pep Guardiola musiał uzupełniać obronę zawodnikami z linii pomocy, najczęściej Sergio Busquetsem i Javierem Mascherano. Nie była to sytuacja komfortowa i nikt ze sztabu technicznego nie chciałby jej powtórki w sezonie 2011/20122. Idea, na początku poprzedniego sezonu, była taka żeby wykorzystywać Érika Abidala w środku defensywy i wypełniał on tę rolę lepiej niż dobrze, do momentu kiedy sam się stał ofiarą choroby.

Abidal wrócił w glorii chwały, wznosząc Puchar Europy, ale dopiero przyszły sezon pokaże czy jest w stanie ponownie pełnić taką rolę w zespole, jaką pełnił przed wykryciem u niego guza wątroby. Również możliwość udziały Puyola w trudach sezonu, na tym etapie, pozostaje raczej zagadką. Inne opcje, włączając w to Gabriela Milito i Andreu Fontása, wydają się nieco ryzykowane - tym bardziej, że w poprzednim sezonie Milito nie cieszył się zaufaniem Guardioli, a młody obrońca jest jeszcze mało doświadczonym zawodnikiem (zaliczył dziesięć spotkań w pierwszym zespole na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów).

Jak do tej pory, latem Barcelona nie wydaje się zainteresowana zakupem środkowego obrońcy, pomimo że klub z Katalonii przez jakiś czas walczył o José Ángela, który ostatecznie dołączył do Romy.

Madryt z kolei podpisał kontrakt z osiemnastoletnim Raphaëlem Varane. Młodzieniec został wykupiony z Lens - dzięki pomocy nowego dyrektora sportowego Zinedina Zidana - i ma przed sobą wspaniałą przyszłość, ale środkowy obrońca to pozycja, na której doświadczenie jest kluczowym czynnikiem i Mourinho raczej nie będzie z niego korzystał w najważniejszych meczach.

Varane zastąpił Ezequiela Garaya, który opuścił Madryt na rzecz Benfiki Lizbona - jako część operacji sprowadzenia Fabio Coentrão (mimo, że oba transfery były negocjowane osobno). Powoduje to, że Real pozostaje z Pepe, borykającym się z kontuzjami mięśniowymi, Ricardo Carvalho i Raúlem Albiolem, jako środkowymi obrońcami. Dodatkowo Pepe swe najlepsze występy w zeszłym sezonie zaliczył jako defensywny pomocnik i prawdopodobnie w tym sezonie również będziemy go częściej widywać na tej pozycji, niż na obronie. Albiol jest generalnie wiarygodnym zawodnikiem, ale wydaje się, że nie do końca zaskarbił sobie zaufanie Mourinho. Ramos - o którym nie można zapominać - pozostanie jednak główną opcją na prawą obronę.

Madryt ma więcej możliwości niż Barcelona, ale jeśli chcą przerwać dominację Katalończyków w lidze i w Europie to obecne zasoby - w obronie - wydają się nie dość dobre. Odnosząc się do alternatyw posiadanych w ataku, to Mourinho nie dysponuje taką siłą ognia jak Barcelona i jego kadra może okazać się ponownie za słaba.

Tak więc, zarówno Pep jak José powinni rozważyć w końcu możliwość sprowadzenie jednego klasowego obrońcy. W końcu - jak mawia stare piłkarskie porzekadło - "Napastnicy wygrywają mecze, ale obrońcy wygrywają mistrzostwa."

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (50)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy