Piłkarz, który "uciekł" z Barcelony, aby zagrać w reprezentacji
Były peruwiański piłkarz Hugo 'Cholo' Sotil wyjaśnił, że w 1975 roku "uciekł" z Barçy, aby zagrać z reprezentacją swojego kraju w finale Copa América.
"Co ciekawe, było to jedyne spotkanie Copa América, w jakim wystąpiłem. Chciałem zagrać dla reprezentacji, ale Barcelona mi na to nie pozwoliła", powiedział Sotil w wywiadze opublikowanym w poniedziałek przez Perú.21.
Sotil zdobył tytuł po tym, jak 28 października 1975 roku Peru wygrało trzeci finałowy mecz z Kolumbią dzięki jego bramce.
"Wykorzystałem fakt, ze w tamtym tygodniu nie było meczu w Hiszpanii i spokojnie kupiłem bilet do Madrytu, a stamtąd do Caracas. Dla chłopaków ujrzenie mnie w kluczowej chwili było miłą niespodzianką", wspominał 'Cholo'. Co ciekawe, w tym samym tygodniu Barça odmówiła zgody na występ Cruyffa i Neeskensa w meczu Holandii z Włochami. W tamtych czasach kluby miały możliwość zabraniania swoim zawodnikom gry w reprezentacjach.
Sotil wspominał również, ze nagrodę za zwycięstwo w tych rozgrywkach, około 150 dolarów, można było odebrać dwa lata później, ale, jak przyznał, "nie pojechaliśmy tam dla nagrody czy pieniędzy, ale dlatego, że chcieliśmy zrobić coś dla swojego kraju".
Były peruwiański napastnik wyznał, że kiedy wrócił do Barcelony, został wezwany przez działaczy klubu. Obawiał się kary, jednak "ostatecznie mi pogratulowali i dali dwa dni wolnego".
[źródło: Sport]
"Co ciekawe, było to jedyne spotkanie Copa América, w jakim wystąpiłem. Chciałem zagrać dla reprezentacji, ale Barcelona mi na to nie pozwoliła", powiedział Sotil w wywiadze opublikowanym w poniedziałek przez Perú.21.
Sotil zdobył tytuł po tym, jak 28 października 1975 roku Peru wygrało trzeci finałowy mecz z Kolumbią dzięki jego bramce.
"Wykorzystałem fakt, ze w tamtym tygodniu nie było meczu w Hiszpanii i spokojnie kupiłem bilet do Madrytu, a stamtąd do Caracas. Dla chłopaków ujrzenie mnie w kluczowej chwili było miłą niespodzianką", wspominał 'Cholo'. Co ciekawe, w tym samym tygodniu Barça odmówiła zgody na występ Cruyffa i Neeskensa w meczu Holandii z Włochami. W tamtych czasach kluby miały możliwość zabraniania swoim zawodnikom gry w reprezentacjach.
Sotil wspominał również, ze nagrodę za zwycięstwo w tych rozgrywkach, około 150 dolarów, można było odebrać dwa lata później, ale, jak przyznał, "nie pojechaliśmy tam dla nagrody czy pieniędzy, ale dlatego, że chcieliśmy zrobić coś dla swojego kraju".
Były peruwiański napastnik wyznał, że kiedy wrócił do Barcelony, został wezwany przez działaczy klubu. Obawiał się kary, jednak "ostatecznie mi pogratulowali i dali dwa dni wolnego".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)