Villa: gole warte tytułów

Kuba

10 czerwca 2011, 00:11

13 komentarzy
David Villa przybywał z Valencii, po Mundialu w RPA, jako zdobywca Pucharu oraz Superpucharu Hiszpanii. W pierwszym sezonie w koszulce blaugrana triumfował w Superpucharze, lidze oraz Lidze Mistrzów, strzelając 23 gole.

W przyszył roku stanie przed szansą wzbogacenia swojego dorobku; będzie miał bowiem okazje do wygrania Superpucharu Europy w Monako, a także Klubowego Mistrzostwa Świata w Japonii. Mimo, że jego dorobek bramkowy w tym sezonie jest nieco mniej okazały, aniżeli ten ostatni z ostatniego roku spędzonego w Valencii (28 goli), to gole zdobyte w brawach Barçy miały spore znaczenie w wygranych tytułach.

Prawie zawsze od początku

David Villa nie potrzebował czasu na adaptacje. Podczas pierwszego spotkania ligowego zagrał od pierwszej minuty, i zdobył bramkę. Do gry w pierwszym składzie Pep Guardiola desygnował go "nałogowo'. Asturyjczyk wystąpił w 34 z 38 spotkań ligowych, 12 z 13 w Lidze Mistrzów oraz 5 z 9 w Copa del Rey. Licznik minut, jakie w tym sezonie na boisku spędził Guaje zatrzymał się na liczbie 4 170 za sprawą ostatniego gwizdka w londyńskim finale.

Wicekról strzelców

Dorobek 23 goli daje Villi drugie miejsce w klubowej klasyfikacji strzelców (18 bramek w lidze, 4 w Lidze Mistrzów oraz jedna w Copa del Rey), notując także 6 asyst. Przed nim Lionel Messi, którego statystyki przedstawiają się następująco: 53 gole i 24 asysty.

Kluczowe momenty

Faktem jest, że choć David Villa, tak jak bodajże każdy napastnik na świecie w swojej karierze, miał w tym sezonie czas prawdziwej ?posuchy', to jego gole były znaczące; przesądzały o losach rywalizacji, doprowadzały do remisu, bądź otwierały wynik meczu. W większości przypadków bramki ?7' były decydujące dla wywalczenia trzech punktów, czy awansu. Możliwe, że najważniejsze trafienie Villi miało miejsce w rywalizacji z Arsenalem - przegranej 2:1 - w walce o ćwierćfinał.

Nie ma również wątpliwości, że zapamiętane zostaną bramki w wgranym 5:0 meczu z Realem Madryt, czy ostatni gol sezonu, strzelony Edwinowi van der Sarowi w finale Ligi Mistrzów. To było piękne trafienie piłkarza, który przybył do Barcelony i mógł przeżyć takie chwile, jak te na Wembley czy stadionie Ciutat de Valencia, gdzie Barça triumfowała odpowiednio w Lidze Mistrzów i La Liga.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze