Zmazać plamę; Hércules Alicante - FC Barcelona, 20:00
...wcześniej powspominajmy
Drużyny FC Barcelona i Hérculesa Alicante po raz pierwszy w tym sezonie mierzyły się ze sobą podczas drugiej kolejki rozgrywek ligowych w Hiszpanii. Do spotkania, które rozegrane zostało jedenastego września, oba zespoły przystępowały w zupełnie odmiennych nastrojach. Hércules w pierwszej kolejce musiał uznać wyższość Athletiku Bilbao, który wygrał w Alicante 1:0. Z drugiej strony Barcelona zwyciężyła na inaugurujące rozgrywek ligowych w spotkaniu z Racingiem w Santander 3:0. Sam pojedynek Mistrzów kraju z beniaminkiem był jednak kolejnym dowodem na potwierdzenie tezy, która głosi, że statystki nie grają. Barcelona, która rozpoczęła tamten mecz mając dużo chęci, atakując rywala, po dwudziestu sześciu minutach musiała pogodzić się ze stratą bramki. Autorem gola został Valdez, który na Camp Nou wywołał ciszę. FC Barcelona starająca się doprowadzić do remisu, na początku drugiej połowy spotkaniu otrzymała kolejny cios, którego autorem również był Paragwajczyk Valdez. Dwie bramki napastnika drużyny z Alicante przesądziły o triumfie Hérculesa nad Barceloną, a zarazem o największej niespodziance, jakiej w tym sezonie kibice byli świadkami, w obecnych rozgrywkach Primera Divison. I tym razem Barça jest faworytem - za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gospodarzy można otrzymać 14 zł.
Wspominając o spotkaniu z drugiej kolejki Primera Divison w sezonie 2010/11 należy przypomnieć sytuację kadrową, w jakiej znajdywała się wówczas Barcelona. Nie chodzi tutaj jednak o absencje spowodowane kontuzjami, czy tym bardziej kartkami, ale meczami reprezentacyjnymi. To kilka dni przed rywalizacją z Hérculesem Vicente del Bosque zdecydował się powołać się zawodników Barcelony na spotkanie towarzyskie z Argentyną w Meksyku. Ale powołania otrzymywali także inni piłkarze Barçy będący reprezentantami swoich krajów. Faktem jest jednak, że przegrany 0:2 pojedynek z Hérculesem był jedyną porażką w tym sezonie Barcelony, a także jedyną wyjazdową wygraną ekipy z Alicante.
Obecnie
Sytuacje kadrowe w obu drużynach przed starciem nie są najgorsze, ale powodów do nadmiernego optymizmu nie ma. W nieco lepszej sytuacji znajdują się goście najbliższego meczu, którzy zagrają bez kontuzjowanego Carlesa Puyola, a ponadto niezdolny do gry jest Jeffrén oraz narzekający na problemy żołądkowe, Bojan. W ekipie beniaminka niezdolni do gry są z kolei dwaj środkowi obrońcy, nominalnie tworzący parę stoperów: Abraham Paz i Noe Pamarot. W dodatku na spotkanie z Barceloną w pełni sił nie będzie Valdez, który choć w czwartek nie trenował z drużyną, to znalazł się kadrze Estebana Vigo i najprawdopodobniej z Barçą zagra. Co ciekawsze, decyzją trenera w kadrze na sobotni mecz nie znalazł się jeden z najlepszych zawodników drużyny z Alicante, mowa o wypożyczonym z Realu Madryt, Roystonie Drenthe. Zawodnik co prawda w ostatnim meczu nie zagrał z powodu urazu, jednak teraz jest już w pełni sił.
A jak prezentują się drużyny na tle tabeli ligowej? Jak wyglądają ich osiągnięcia? FC Barcelona jest niepokonana w lidze właśnie od spotkania z Hérculesem, minęło więc już osiemnaście kolejek. Gdyby tego było mało, czternaście ostatnich spotkań Katalończycy rozstrzygali na swoją korzyść, a w dodatku wszystkie dotychczasowe starcia Katalończyków na wyjeździe kończyły się porażkami gospodarzy. W tabeli plasują się naturalnie na pierwszej pozycji, mają cztery punkty przewagi nad drugim Realem. Z kolei Hércules, po bardzo dobrym początku sezonu, nieco zwolnił. Drużyna mająca na swoim koncie sześć zwycięstw, cztery remisy i dziesięć porażek, potrafiła jednak, nie tak dawno, bo dwie kolejki wstecz, ograć Atlético Madryt u siebie 4:1. Niemniej, ostatnie dwa spotkania, co prawda wyjazdowe, zakończyły się dla Hérculesa porażkami. Najpierw silniejszy okazał się Sporting Gijon, a później Athletic Bilbao. Drużyna ze wspólnoty autonomicznej Walencji w lidze plasuje się na dwunastej pozycji, a jej najlepszym strzelcem jest David Trezeguet, który mając dziewięć goli wyprzedza o trzy trafienia drugiego Valdeza.
Kadra Hérculesa: Calatayud, Vethuizen i Unai Alba (bramkarze); Peña, Sarr, Cortés i Rodríguez (obrońcy); Abel Aguilar, Farinós, Cristian, Rufete, Fritzler i Tiago (pomocnicy); Valdez, Kiko F., Tote, Trezeguet, Sendoa i Portillo (napastnicy).
Kadra Barcelony: Valdés, Pinto, Alves, Adriano, Piqué, Milito, Fontàs, Abidal, Maxwell, Mascherano, Busquets, Keita, Xavi, Iniesta, Afellay, Messi, Villa, Pedro i Nolito.
Estadio José Rico Pérez
Stadion Hérculesa Alicante podczas ostatnich czterech spotkań okazywał się dla gospodarzy szczęśliwy. Hércules ma na swoim koncie serię czterech kolejnych wygranych na swoim boisku. Po raz ostatni piłkarze reprezentujący barwy beniaminka porażki na swoim terenie doznali trzydziestego października. Ich pogromcą okazał się Real Madryt, który zwyciężył 3:1.
Stadion najbliższego rywala jest jednak dla Barcelony, jak pokazuje historia, wyjątkowo nieprzyjemny. Na stadionie José Rico Pérez po raz ostatni Barcelona rywalizowała w sezonie 1996/97. Wtedy Barca, w czterdziestej kolejce, doznała porażki 2:1, która w konsekwencji przesądziła o mistrzostwie dla Realu Madryt. To jednak nie jedyny nieprzyjemny incydent na stadionie Hérculesa dla Barcelony, która na obiekcie w Alicante wygrała zaledwie sześć pojedynków, cztery z jednobramkową przewagą. Na dziewiętnaście spotkań z Hérculesem w roli gościa, FC Barcelona oprócz sześciu wygranych zanotowała osiem remisów i pięć porażek.
Piłkarze Barcelony, którzy z pewnością będą chcieli udowodnić, że przegrana w pierwszym meczu to tylko wypadek przy pracy, mają na celu pożarcie beniaminka. Podopieczni Guardioli muszą jednak atakować z głową, gdyż Hércules potrafi zaskoczyć z kontry, o czym fani oglądający poprzednią rywalizację obu ekip zdążyli się już przekonać, a piłkarze z Pepem Guardiolą na pewno. Jeśli jednak Barcelona w spotkaniu w Alicante zaprezentuje się podobnie jak w spotkaniu z Almeríą, zakończonym wygraną 5:0, to wówczas Hércules nie ma czego szukać, nawet gdyby w sobotę dysponował najlepszą w sezonie formą. Grającej "swoje" Barcelonie nie jest w stanie przeciwstawić się obecnie prawdopodobnie żadna drużyna na świecie.
Ciekawostki
Przed pierwszym od niespełna czternastu lat spotkaniu Barcelony w Alicante, na Estadio José Rico Pérez, warto przedstawić dwie ciekawostki. Otóż obecny trener bramkarzy drużyny Hérculesa, José Luis González walnie przyczynił się do zdobycia tytuły mistrzowskiego przez Barcelonę, choć nie bezpośrednio. Jako bramkarz Valencii
Drugą ciekawą, godną odnotowania ciekawostką jest fakt, że najbardziej imponująca remontada Hérculesa miała miejsce w meczu z Barcelona, w dodatku na Camp Nou. Trzynastego stycznia 1993 roku przyjezdni z Alicante przegrywali już 2:0 po bramkarz Luisa Enrique i Ronaldo. Rozpoczęli wtedy pogoń, którą została zapoczątkowała
Komentarze (0)