Awans do ćwierćfinału w liczbach

Gilu

6 stycznia 2011, 14:00

Brak komentarzy
Zwycięski remis z Athletikiem po pierwszym golu Abidala w barwach Barcelony dał katalońskiemu klubowi awans do ćwierćfinału Copa del Rey. Oficjalna witryna Barçy prezentuje najciekawsze dane środowego spotkania.

- Pep Guardiola mierzył się z Bilbao po raz dziesiąty w swojej trenerskiej karierze. Odkąd objął Blaugranę, jest to rywal, przeciwko któremu najczęściej prowadził swój zespół. Bilans jest bardzo pozytywny dla Katalończyka - 7 zwycięstw i trzy remisy.

- Było to również spotkanie numer 150, w którym Guardiola prowadził Barcelonę (109 zwycięstw, 28 remisów i 13 porażek; 376 zdobytych bramek i 112 straconych). Były zawodnik Barçy wyrównał osiągnięcie Ferdinanda Daučíka, który był trenerem drużyny na początku lat 50. Do poprawienia zostały wyniki Cruyffa (430), Rijkaarda (273), Michelsa (264), van Gaala (200) i Venablesa (169).

- Xavi Hernández wystąpił w swoim 550. oficjalnym meczu w barwach Barcelony, dzięki czemu przegonił Migueliego i stał się samodzielnym rekordzistą pod względem ilości rozegranych spotkań w barwach klubu. Zawodnik urodzony w Terrassie opuścił boisko w 77. minucie i otrzymał owacje od części publiki zgromadzonej na San Mamés.

- Ostatnie wzmocnienie Barcelony, Ibrahim Afellay, może teraz powiedzieć, co się czuje, gdy występuje się w koszulce klubu z Katalonii w oficjalnym meczu. Holender pojawił się na murawie w 90. minucie zmieniając Davida Villę.

- Gol strzelony przez Abidala był jego trzecim w karierze, a pierwszym w Barcelonie. Dwa pierwsze zdobył grając w Olympique'u Lyon, nigdy nie pokonał bramkarza rywali w rozgrywkach ligowych. Pierwszego strzelił w meczu Pucharu Francji przeciwko Lille, drugiego w ramach Pucharu Ligi przeciwko Le Mans. Dodatkowo wykorzystał również rzut karny w konkursie jedenastek w finale Mistrzostw Świata w 2006 roku, jednak Francja ostatecznie uległa wówczas Włochom.

- Był to 25. nieprzegrany mecz z rzędu, czym Barcelona poprawiła osiągnięcie z sezonu 2005/06. Rekord to 27 kolejnych nieprzegranych spotkań w sezonie 1973/74.

- Keita, Adriano i Alves zmierzyli się ze swoim starym znajomym, Joaquínem Caparrósem. Cała trójka grała w Sevilli w czasach, gdy Andaluzyjczyk prowadził tę drużynę.

- Było to trzecie spotkanie z rzędu, w którym Barcelona schodziła na przerwę przy rezultacie 0-0. Wcześniej w pierwszym meczu 1/8 finału Copa del Rey Katalończycy z zremisowali z Athletikiem 0-0, a w La Liga pokonali Levante 2-1.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze